Garmond Press ułożył się z wierzycielami

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2022-07-12 20:00

Trzeci pod względem wielkości dystrybutor prasy ma powody do zadowolenia. Pozbył się 26,9 mln zł długów, a jego akcjonariuszami zostali najwięksi wydawcy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile z 50 mln zł długów Garmonda zostało umorzonych, a ile zostanie spłacone w ratach
  • którzy z wierzycieli dystrybutora prasy w wyniku przyjęcia układu zostali jego akcjonariuszami
  • jakie wyniki osiągają w ostatnim czasie Garmond i jego rynkowi rywale: Kolporter i Ruch
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił zażalenia Agencji Wydawniczej Technopol i ZPR Media, a tym samym postanowienie z grudnia 2021 r., zatwierdzające układ, który z wierzycielami zawarła spółka Garmond Press (GP), stało się prawomocne. Z objętych restrukturyzacją 50 mln zł długów trzeciego co do wielkości krajowego dystrybutora prasy 12,9 mln zł zostało umorzone, 14 mln zł skonwertowane na akcje, a 23,1 mln zł zostanie spłacone w ratach do lipca 2024 r.

33 wierzycieli w 3 grupach

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne Garmonda ruszyło niecały rok temu, 3 sierpnia 2021 r. Spółka wystąpiła o układ częściowy, obejmujący trzydziestu jeden wydawców prasy, którym była winna co najmniej 200 tys. zł, oraz dwóch wierzycieli publicznoprawnych: ZUS i Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Za układem zagłosowało dwadzieścia dziewięć firm, reprezentujących prawie 90 proc. sumy wierzytelności, tylko trzy były przeciw, a jedna nie oddała głosu.

Wierzyciele GP zostali podzieleni na trzy grupy. W jednej znalazł się ZUS, któremu dystrybutor prasy ma oddać w ratach (w okresie od lutego 2023 r. do lipca 2024 r.) 100 proc. tego, co był mu winny, czyli prawie 1,9 mln zł plus odsetki. Drugą grupę stanowią wydawcy prasy z należnościami od 200 tys. zł do 1,2 mln zł. Z 13,1 mln zł ich łącznych wierzytelności 45 proc. zostało umorzone (podobnie jak wszystkie odsetki), a reszta ma być spłacona w ratach od lutego 2023 r. do stycznia 2024 r.

W ostatniej grupie znalazło się ośmiu największych wierzycieli, którym GP był winny powyżej 1,2 mln zł. W ich wypadku z łącznie 35 mln zł 20 proc. zostało umorzone (podobnie jak wszystkie odsetki), 40 proc. ma być spłacone w ratach między lutym 2023 r. a lipcem 2024 r., a kolejne 40 proc. zostało zamienione na akcje kolportera. Tym samym kapitał zakładowy Garmonda wzrósł z 15 mln zł do 29 mln zł (jak ustalił PB, wniosek o zarejestrowanie tej zmiany został już złożony w sądzie).

Akcjonariuszami Garmonda zostało siedmiu wydawców prasy: Wydawnictwo Bauer, Ringier Axel Springer Polska, Polska Press, Infor PL, Gremi Media, Agora i Agencja Wydawnicza Technopol, a także PFR (w jego wypadku chodzi o większą część, prawie 2,5 mln zł, z subwencji otrzymanej przez kolportera w ramach tzw. tarczy finansowej po wybuchu epidemii koronawirusa). Łącznie nowi akcjonariusze obejmą 48,3 proc. akcji GP, dających 31,8 proc. głosów na walnym spółki. Kontrolę nad nią zachowa więc rodzina Jerzego Szmida, założyciela i wieloletniego prezesa Garmonda.

Trudny rynek

Próbowaliśmy uzyskać komentarz Jerzego Szmida do prawomocnej już decyzji sądu, a także zapytać o obecną sytuację finansową GP, ale bez skutku. Z ostatniego dostępnego sprawozdania finansowego spółki wynika, że w pandemicznym 2020 r. przychody Garmonda spadły o 11,8 proc. (z 264,2 mln zł do 233 mln zł), a strata netto wzrosła z 2 mln zł do 5,8 mln zł. Lider rynku dystrybucji prasy - Kolporter, kontrolowany przez Krzysztofa Klickiego - w tym samym 2020 r. osiągnął aż 1,2 mld zł przychodów, ale tylko 5,5 mln zł czystego zysku.

Z kolei w przypadku wicelidera rynku dostępne jest już sprawozdanie za 2021 r. – Ruch wykazał w nim 891,7 mln zł przychodów i aż 52,2 mln zł straty netto. Spółka wciąż nie wyszła więc na prostą po restrukturyzacji, prowadzonej pod skrzydłami PKN Orlen (objął 65 proc. akcji Ruchu), PZU i PZU Życie (łącznie 29 proc.) oraz Alior Banku (6 proc.). I to mimo, że na walory kolportera kontrolowani przez państwo giganci wydali okrągłe 200 mln zł, Alior umorzył mu większą część długów (87,5 mln zł), a dodatkowo wydawcy prasy zgodzili się na dużo większą niż w przypadku Garmonda redukcję wierzytelności: ze 162 mln zł do zaledwie 31 mln zł.