Gdy przestanie działać doping…

Jarosław Romanowski
opublikowano: 2010-03-26 00:00

W ostatnim czasie na rynki finansowe płynie znaczący kapitał. Najważniejsze indeksy giełdowe wzrosły od minimów w I kwartale 2009 roku o ponad 60 proc., zaś na rynkach towarowych odnotowano przyrost blisko 170 proc. Obawy o wielki kryzys gospodarczy, jakie ujawniły się w 2008 roku, okazały się przesadzone. Paniczna wyprzedaż w ostatnich miesiącach 2008 roku spotęgowana była coraz gorszymi prognozami instytucji analitycznych dotyczącymi kondycji globalnej gospodarki.

Entuzjazm inwestorów powrócił w 2009 roku. Wsparcie stanowiły z jednej strony lepsze niż oczekiwano dane makroekonomiczne, z drugiej — przekonanie o osiągnięciu nieracjonalnie niskich poziomów cen aktywów finansowych. Wskaźniki wyprzedzające koniunktury pokazały, że najgorsze globalna gospodarka ma już za sobą. Niskie stopy procentowe oraz zapewnienia szefa Fed o utrzymaniu luźnej polityki pieniężnej spowodowały nieatrakcyjność inwestycji w papiery skarbowe, kierując potężny strumień środków na rynek akcji oraz rynek towarowy. Analitycy zaś powrócili do swojej przedkryzysowej mantry w rekomendacjach — "kupuj".

Powstaje pytanie, jakie są fundamenty tego ożywienia? Odpowiedź jest jednoznaczna — sztuczne. Przecież wzrost gospodarczy został wywołany poprzez wprowadzenie szeregu pakietów stymulacyjnych oraz ekspansywnej polityki monetarnej. Innymi słowy, możemy mówić, że gospodarka światowa urosła, stosując doping. Jak wiemy, w długim okresie, nie tylko w sporcie, ale także w historii rozwoju gospodarczego świata, tego typu działania kończyły się niepowodzeniem. Czy tym razem proces ten zakończy się inaczej?

Moim zdaniem, nie. Co więcej, uważam, że jesteśmy na szczycie wzrostu lub bardzo blisko niego. Rychła i zapewne głęboka korekta wydaje się nieunikniona. W długim okresie najlepiej wygląda rynek towarów, bo jednym z efektów ubocznych zadłużenia oraz luźnej polityki pieniężnej będzie zapewne inflacja. A na jej bazie zyskają surowce. Ale pewnie wcześniej zobaczymy dużo niższe notowania, zanim ceny towarów powrócą na obecne poziomy.

Możesz zainteresować się również: