GetBack umknął nowemu prawu

opublikowano: 29-04-2018, 22:00

Tuż przed eksplozją problemów windykatora zmieniły się przepisy. Teraz trudniej oferować obligacje klientom detalicznym.

2 marca 2018 r. GetBack poinformował, że chce zwiększyć liczbę akcji o 70 proc. Było to bezpośrednią przyczyną eksplozji spekulacji o problemach kapitałowych windykatora, który od połowy kwietnia przestał regulować zobowiązania wynikające z emisji obligacji. Plasował je głównie na rynku niepublicznym, często wśród inwestorów indywidualnych, co kilka dni temu stało się dużo trudniejsze. 1 marca została znowelizowana ustawa o obrocie instrumentami finansowymi, która w nowym brzmieniu weszła w życie 21 kwietnia, a więc wtedy, gdy GetBack już nie płacił.

Nowa wersja ustawy o obrocie wprowadziła do polskich przepisów dyrektywę MiFID II. Z inicjatywy KNF poszerzono jednak przy okazji definicję oferowania instrumentów finansowych, by trudniej było obejść przepisy zakładające, że prywatna jest oferta skierowana do nie więcej niż 149 osób. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 72, ofertą publiczną będzie „prezentowanie, w dowolnej formie i w dowolny sposób, udostępnianych przez emitenta, wystawcę lub sprzedającego, informacji o instrumentach finansowych i warunkach ich nabycia” czy też „promowanie,bezpośrednio lub pośrednio”, nabycia instrumentów finansowych.

To o tyle istotne, że dotychczas w wielu ofertach prywatnych prezentowano potencjalnym nabywcom FIZ- -ów, obligacji czy akcji wiele informacji o emitencie i jego instrumentach finansowych, nie proponując wprost nabycia. Dopiero bardziej zainteresowanym formalnie składano ofertę, obchodząc tym samym limit 149 uczestników oferty prywatnej.

„Przyjęte rozwiązanie pozwoli na uporządkowanie sytuacji związanej z oferowaniem i eliminowanie podmiotów, które nie posiadając zezwolenia, nakłaniałyby inwestorów w różnorodny sposób m.in. do nabywania oferowanych akcji lub obligacji” — podkreśla w komunikacie Komisja Nadzoru Finansowego.

Według starych przepisów, inwestorzy, którym w wyniku pośrednictwa domu maklerskiegolub banku oferowane były instrumenty finansowe i którzy w konsekwencji składali na nie zapisy, nie mieli statusu klientów tych instytucji. Nie miały więc do nich zastosowania czynności związane z informowaniem o ryzyku (np. test adekwatności), jakie są obowiązkowe przy nabywaniu papierów wartościowych na giełdzie. W nowym brzmieniu przepisów każda procedura zbierania zapisów na rzecz emitenta akcji czy obligacji jest usługą przyjmowania i przekazywania zleceń, wymagającą uzyskania zezwolenia KNF.

„W efekcie takiej klasyfikacji, organ nadzoru będzie miał również znacznie większe uprawnienia nadzorcze w zwalczaniu nieprawidłowości w procesie oferowania, w tym zjawiska tzw. misselingu” — zapewnia KNF.

W przypadku części nowych przepisów obowiązuje jeszcze okres przejściowy, ale KNF przypomina, że kto bez zezwolenia prowadzi działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi, podlega grzywnie 5 mln zł.

Wszystko o GetBacku sprawdziwsz na: www.pb.pl/tematy/getback

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GetBack umknął nowemu prawu