Getin, którego 59 proc. kontroluje Leszek Czarnecki, postanowił rozjaśnić swoją strategię na najbliższy rok. Moment wybrał dobry. W tym tygodniu rynek nerwowo zareagował na informację o rozwiązaniu umowy z funduszem inwestycyjnym JNR (miał stać się akcjonariuszem banku GBG) oraz na zawirowania na rosyjskim rynku finansowym, gdzie operuje Carcade (drugie cenne aktywo Getinu). We wtorek kurs holdingu spadł chwilowo nawet do 2,08 zł, najniżej od dwóch miesięcy. Korekcie towarzyszył wzrost obrotów, które przekraczały 1 mln akcji na sesję.
Po przedstawieniu strategii rozwoju GBG kurs Getinu zachowywał się wczoraj stabilnie, a obroty nieco siadły. Rynek analizował komunikat, bo było co analizować. GBG, który w 71 proc. należy do Getinu, przejmie Bank Przemysłowy, którego restrukturyzacji pomoże wsparcie ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Między innymi na ten cel pójdzie 165 mln zł, którymi akcjonariusze dokapitalizują GBG. Akcjonariusze, czyli Getin (ma pokryć 117 mln zł tej kwoty) i Leszek Czarnecki. Biznesmen wspólnie z zależnym LC Corp wcześniej odkupi akcje GBG od Kopexu i Węglokoksu. Będzie to jednak inwestycja krótkoterminowa. W przyszłym roku cały GBG ma się znaleźć pod kontrolą Getinu. To zwiększa jeszcze potrzeby finansowe giełdowej spółki, w której kasie po ostatniej emisji akcji pozostało około 100 mln zł. Na dodatek na przyszły rok Getin planuje kolejny zastrzyk finansowy dla GBG — tym razem rzędu 200 mln zł. Policzmy: 317 mln zł na dokapitalizowanie GBG, 136 mln zł na zakup akcji banku od Leszka Czarneckiego (przyjmijmy, że utrzyma się cena z transakcji przejęcia GBG od BPH, a do biznesmena powrócą środki, którymi zasili w tym roku GBG) i bliżej nieokreślona kwota na zakup pośredników kredytowych. Emisja, którą spółka planuje na I półrocze 2005 r., przynieść musi ponad 350 mln zł. Leszek Czarnecki gwarantuje jej powodzenie.
Rentowność inwestycji w Getin zależy od wyników GBG. W całym 2005 r. zysk banku ma osiągnąć 50 mln zł. To oznacza, uwzględniając podwyższenie kapitału GBG, że w przyszłym roku zwrot z kapitałów własnych nie przekroczy 10 proc. Na przyzwoite wyniki musimy więc poczekać. Z drugiej strony, bank będzie dobrze przygotowany do rynkowej ekspansji (kapitałowo będzie lokował się tuż za czołową dziesiątką). Teraz dla kursu spółki najważniejsze będą sierpniowe dane o wynikach Carcade Rosja. Dotychczasowa dynamika działalności tej firmy sugeruje, że może nas czekać miła niespodzianka.