Giełda powoli ubożeje

Artur Szymański
03-03-2003, 00:00

Inwestorzy, którzy spodziewali się tradycyjnej noworocznej hossy, oraz ci, którym marzyło się jednomiesięczne jej opóźnienie, srodze się rozczarowali. W lutym, miesiącu, który cechował się w ostatnich latach dosyć wysokimi obrotami, tym razem doszło jedynie do pogłębienia marazmu. Co gorsze, nie widać żadnych przesłanek, powrotu na parkiet większego kapitału.

Obroty na poszczególnych sesjach często nie były w stanie przekroczyć magicznej, jeszcze kilka miesięcy temu traktowanej za śmiesznie niską, wartości 100 mln zł. Niepokoić może fakt, że z podobnym trendem mieliśmy do czynienia również w przypadku rynku terminowego.

Zachodni inwestorzy czekają na wybuch wojny w Iraku. I pewnie się tego doczekają w marcu. Jak zareagują giełdy? Najpierw spanikują nieliczni inwestorzy, którzy mają w ogóle jakieś akcje w portfelach. Po niskich cenach odkupią je gracze, którzy wyzbyli się ich znacznie wcześniej. To z kolei wywoła minihossę. Ale czy zawita ona również na nasz parkiet? Wątpliwe. Już nieraz bowiem GPW dała do zrozumienia, że z wielką niechęcią rea- guje na zwyżki na zachodnich giełdach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Giełda powoli ubożeje