Giełdowe maluchy dołączą do zwyżek

Istnieje pole do dalszej poprawy koniunktury na rynkach kapitałowych, oceniają uczestnicy comiesięcznej debaty rynkowej „Pulsu Biznesu”

Od dołka sprzed dwóch miesięcy WIG20 zyskał po korekcie o dywidendy 14 proc., odrabiając zanotowane od lutego straty, a jednocześnie indeks giełdy nowojorskiej S&P 500 znalazł się najwyżej w historii, wychodząc powyżej szczytu ze stycznia. Andrzej Domański z Eques Investment TFI, Kamil Hajdamowicz z Vienna Life TUnŻ oraz Andrzej Nowak z AXA TFI zgodnie oceniają, że poprawa koniunktury, zarówno w kraju, jak i na świecie, ma jeszcze potencjał.

— W długim terminie spodziewam się wejścia przez WIG20 w tendencję boczną w granicach 2300-2700 pkt., czyli powyżej obecnie notowanych pułapów. Wciąż jednak brakuje argumentów za bardziej zdecydowanymi zwyżkami — uważa Kamil Hajdamowicz, zarządzający aktywami Vienna Life TUnŻ.

Zdaniem Andrzeja Nowaka, zarządzającego funduszami AXA TFI, argumentami za kupowaniem akcji blue chipów są atrakcyjne na tle innych rynków wyceny oraz oczekiwania co do przepływów kapitału. Według niego, wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych zmieni wśród zagranicznych inwestorów percepcję polskiego rynku jako wykazującego strukturalną przewagę odpływów, stabilizując dzięki temu wyceny.

— Przez ostatnie lata giełda zmagała się z podażą ze strony OFE i borykających się z odpływami TFI, więc inwestorzy zagraniczni mogli bezpiecznie grać na zniżki na polskim rynku. Jednak w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z dwoma przełomami, które powinny odmienić saldo przepływów. To wejście polskich spółek do Euro Stoxx 600 oraz przedstawienie przez rząd założeń ustawy o PPK — mówi Andrzej Domański, członek zarządu Eques Investment TFI.

Zasługujemy na więcej

Zdaniem specjalisty, przy dobrych danych makroekonomicznych oraz stosunkowym oddaleniu od zawirowań globalnych, jak m.in. napięcia handlowe, polski rynek zasługuje na wyceny wyższe od obecnych. Warszawskiej giełdzie powinny pomagać poprawiające się nastroje na świecie. Według Kamila Hajdamowicza, zwyżki na giełdzie nowojorskiej będą wspierać neutralna polityka Fedu, wciąż dobre dane makroekonomiczne z USA oraz panująca na rynkach względna ostrożność wobec bardziej ryzykownych inwestycji. Jednak Andrzej Domański zwraca uwagę, że okres umacniania się giełdy nowojorskiej na tle innych parkietów jest już prawie najdłuższy w historii, a optymizm inwestorów osiągnął niebezpiecznie wysoki poziom.

— Mierzący niespodzianki w danych makroekonomicznych indeks Citigroup zszedł poniżej zera, co oznacza, że odczyty, choć wciąż bardzo dobre, wypadają nieco poniżej oczekiwań. Mimo to przy braku sygnałów końca ożywienia gospodarczego trudno oczekiwać, by indeksy zza oceanu nie zamknęły kolejnych 12 miesięcy na plusie — twierdzi Andrzej Nowak.

Ciekawsza struktura

Najwięcej kontrowersji wzbudziły perspektywy rynków wschodzących. Według Andrzeja Nowaka i Kamila Hajdamowicza, pozytywne czynniki równoważą się w ich przypadku z negatywnymi — do pierwszych zaliczyli oczekiwane złagodzenie napięć handlowych oraz niskie wyceny, do drugich — ryzyko spowolnienia w Chinach, zaostrzanie polityki Fedu oraz negatywny wpływ silnego dolara na bilanse spółek. Jednak Andrzej Domański zdecydowanie zapowiada zwyżki, przynajmniej w krótszej perspektywie, a to dzięki oczekiwanemu przez niego osłabieniu dolara. Poprawa koniunktury na świecie i w segmencie dużych polskich spółek przełoży się na stopniową poprawę nastawienia inwestorów do segmentu małych i średnich spółek na GPW, zapowiadają zgodnie specjaliści.

Według Kamila Hajdamowicza, wyceny w tym segmencie są irracjonalnie niskie, a do gry pod zwyżki zachęcać będzie perspektywa rozpoczęcia działalności przez PPK. Zdaniem Andrzeja Nowaka, szkodzące małym i średnim spółkom umorzenia funduszy będą wygasać. Przerzucanie wzrostu kosztów na odbiorców końcowych jest już mocno zaawansowane, a eksporterom w utrzymaniu konkurencyjności pomaga słaby złoty, dodaje specjalista AXA TFI. Choć do segmentu małych i średnich spółek trafi mniejsza część kapitału z PPK, to za sprawą niższej płynności wpływ na kursy może okazać się silniejszy, zauważa Andrzej Domański.

— Segment małych i średnich spółek ma ciekawszą strukturę sektorową, mniej jest tam też spółek państwowych, które są słabiej nastawione na zysk. Jeszcze w horyzoncie trzech-sześciu miesięcy, dzięki sile trendu, lepiej mogą zachowywać się wielkie spółki, jednak potem pałeczkę lidera przejmą małe i średnie — zaznacza ekspert Eques Investment TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Giełdowe maluchy dołączą do zwyżek