Giełdowi miliarderzy trzymaja sie mocno

Do grona krezusów przebojem weszli właściciele LPP, ale mocnej czołówce na razie nie zagrażają

Czołówkę giełdowych miliarderów tworzą w Polsce nie jednosezonowe gwiazdy, ale właściciele biznesów o trwałej wartości. Takie wnioski płyną z tegorocznego rankingu giełdowych miliarderów „PB”. Po raz kolejny przejrzeliśmy dla Was portfele najzamożniejszych graczy warszawskiego parkietu. I po raz kolejny okazało się, że najlepsi trzymają się mocno. Pierwsza czwórka, z Michałem Sołowowem na czele, ma dokładnie taki sam skład i kolejność jak przed rokiem. Natomiast to na dalszych miejscach — sensacje. Mamy i nowych graczy, i wielkich nieobecnych.

Hat-trick Sołowowa

Michał Sołowow zdobył w tym roku hat- -tricka i po raz trzeci z rzędu uplasował się na pozycji lidera naszego rankingu. Z portfelem o wartości 6,98 mld zł ma bezpieczną i stabilną przewagę nad kolejnym w zestawieniu Leszkiem Czarneckim, którego giełdowy majątek to 5,59 mld zł. Obaj mogą sobie pogratulować, bo mają w portfelach wyraźnie więcej niż przed rokiem. Mniejszą satysfakcję ma Zygmunt Solorz-Żak, którego giełdowy majątek wzrósł „tylko” o 6 proc., ale to wystarczyło do utrzymania trzeciej pozycji. O ile pierwszą trójkę tworzą biznesmeni, którzy swoje giełdowe majątki oparli na kilku branżach, o tyle miejsca czwarte i piąte należą do przedsiębiorców jednobranżowych. Fortuna Luisa Amarala to przede wszystkim pakiet akcji handlowej sieci Eurocash, a Jacka i Tomasza Domogałów — to branża usług i narzędzi górniczych. Za nimi, na szóstym miejscu, plasuje się kolejny wielobranżowiec, czyli Roman Karkosik. To jednocześnie pierwszy miliarder w zestawieniu, któremu miniony rok przyniósł spadek giełdowej fortuny, choć tylko o 1 proc. Miejsce siódme to wielka nowość naszego rankingu, ponieważ w gronie miliarderów pojawili się w końcu Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec, akcjonariusze LPP, właściciela marek odzieżowych Reserved czy Cropp. Ich firma ma dobrą passę: z powodzeniem rozwija sieć w Polsce i za granicą. Nic dziwnego, że kurs LPP osiągnął w tym roku historycznie wysokie poziomy, a majątek jego właścicieli wzrósł o ponad 80 proc. Na następnym miejscu jest Dariusz Miłek, kolejny gracz z branży tekstylnej. Właściciel sieci sklepów obuwniczych CCC ma portfel o jedną trzecią grubszy niż przed rokiem.

Stawkę miliarderów zamyka w tym roku Andrey Verevsky, właściciel ukraińskiego Kernela, który minionego roku nie zaliczy do udanych. Notowania producenta oleju słonecznikowego zniżkowały przez cały rok, przez co majątek Verevsky’ego stopniał o ponad 40 proc.

Bakala wypadł

Wielkim nieobecnym rankingu jest jego dotychczasowy stały bywalec Zdenek Bakala, właściciel czeskiego koncernu węglowego NWR. Koncern ma kłopoty finansowe i wyprzedaje aktywa. W efekcie dzisiejszy giełdowy majątek Zdenka Bakali to „zaledwie” 567 ml zł, czyli jedna piąta tego, co miał przed rokiem. Do zestawienia nie wszedł Jan Kulczyk, choć mało mu brakuje. Jego giełdowy portfel to 950 mln zł i gdyby nie ostatnie spadki kursu Serinusa, inwestor byłby jedenastym miliarderem w rankingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Giełdowi miliarderzy trzymaja sie mocno