Giełdowy flesz

KZ
opublikowano: 11-09-2007, 00:00

BOMI

-0,6%

Akcje sieci delikatesów Bomi od kilku sesji notowane są powyżej 23 zł, czyli ceny emisyjnej z oferty pierwotnej. Jednak wczoraj w trakcie sesji nie obyło się bez gwałtownych spadków nawet o 6,5 proc. (do 22,30 zł). Inwestorzy czekają na przebudzenie spółki, która 20 sierpnia zadebiutowała na giełdzie po cenie 20,3 zł.

GTC

+0,2%

Kolejny broker wyznaczył wartość godziwą akcji dewelopera znacznie powyżej bieżącej ceny rynkowej. Dzięki temu kurs GTC zachował się podczas wczorajszej sesji wyraźnie lepiej od rynku.

W najnowszej rekomendacji analitycy Erste Banku zalecają kupno akcji dewelopera, wyceniając je na 57,50 zł.

„GTC to dobrze zdywersyfikowany deweloper powierzchni komercyjnych oraz inwestor z dobrą historią, obecny w ośmiu krajach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej, w trzech sektorach: biurowym, detalicznym i mieszkaniowym” — czytamy w raporcie Erste Banku. Według prognozy Erste Banku, w 2007 r. GTC osiągnie 88,9 mln euro przychodów, 183,8 mln euro EBIT oraz 126,5 mln euro zysku netto.

To już kolejna pozytywna opinia, jaką specjaliści wydają walorom firmy, kierowanej przez Piotra Kroenkego. W wydanym pod koniec lipca raporcie, analitycy Wood & Company zalecili kupno akcji dewelopera, wyceniając je na 66 zł. Wcześniej DM PKO BP wycenił je na 54,97 zł, a HSBC na 61,40 zł. Wczoraj około godziny 11.00 walory GTC po 2,3-procentowym wzroście kosztowały 43,20 zł. Później notowania dewelopera nieco osłabły, by zakończyć sesję na poziomie 42,30 zł, o 0,2 proc. wyżej niż w piątek.

Kurs GTC wciąż nie może powrócić ponad 45 zł, choć na wykresie dziennym wyrysowała się wzrostowa formacja podwójnego dna. W szczycie deweloperskiej hossy za akcje GTC płacono nawet 57 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu