Gliwiczanie lecą na orbitę

Śląska firma chce wysłać satelitę, który zrobi zdjęcia Ziemi w niezwykłej rozdzielczości, zanalizuje dane i wybierze istotne.

Prezes Boeinga powiedział ostatnio, że będzie na Marsie przed Elonem Muskiem. Donald Trump ogłosił, że Amerykanie ponownie wylądują na Księżycu. Eksploracja kosmosu znowu się rozkręca. W przestrzeń leci także konsorcjum FP Space, które tworzą firmy IT z Gliwic: KP Labs, FP Instruments i Future Processing. Chce wysłać własnego satelitę (dziś polskie krążące po orbicie można policzyć na palcach jednej ręki) i właśnie rozpoczęło rekrutację.

— KP Labs dostał 14 mln zł dofinansowania z NCBR na wart 19 mln zł projekt Intuition-1. FP Instruments będzie naszym podwykonawcą. Zamierzamy zbudować satelitę z kamerą o bardzo wysokiej rozdzielczości spektralnej — ponad 100 kanałów. Do tego dodamy wysokowydajny komputer, który będzie w stanie przetworzyć i zanalizować dane, a następnie wysłać na Ziemię wybrane informacje. Wykorzystamy sztuczną sieć neuronową. Dzięki temu radykalnie zmniejszymy ilość danych przesyłanych na Ziemię, co bardzo przyspieszy transfer. Przy obecnych możliwościach przetwarzania i zastosowaniu uczenia maszynowego można pozyskiwać wartościowe dane, np. o nawodnieniu pól uprawnych, stanie zdrowia roślin itp. — mówi Michał Baćkowski, wiceprezes KP Labs, firmy założonej półtora roku temu, która zaczynała od wynajmu pracowników IT, a obecnie zatrudnia kilkanaście osób.

POLSKI ŚLAD: Intuition-1 dołączy do grupy polskich satelitów, która dziś jest bardzo niewielka: to BRITE Constellation, Heweliusz, Lem i PW-Sat. Wkrótce na orbitę ma trafić jeszcze PW-Sat2 (na zdjęciu), którego dostarczy tam Falcon-9, należący do firmy SpaceX Elona Muska. [FOT. ARC]

Nikt jeszcze nie wysłał na orbitę tak wydajnego komputera. Agencje kosmiczne bazują na starszych, sprawdzonych technologiach. Satelita Intuition-1, wielkości kuchenki mikrofalowej, będzie ważyła 10 kg.

Pomysły firmy rozwiążą największe problemy teledetekcji satelitarnej. Jeden z nich to czas przesłania zdjęć satelitarnych do analizy. Dziś jest to nawet kilka dni, bo łączność jest możliwa, tylko gdy satelita przelatuje nad Ziemią, i zależy od dostępnego transferu łącza. Poza tym dane zdobywane dziś przez satelity obejmują przede wszystkim pasmo widzialne.

— Dzięki zastosowaniu sensorów hiperspektralnych poszerza się obszar zastosowań satelitów obserwacyjnych, gdyż z jednego zdjęcia można wydobyć znacznie więcej informacji — twierdzi Jarosław Czaja, prezes Future Processing.

KP Labs ruszy z projektem w styczniu 2018 r. — wyśle satelitę do końca 2023 r. Liczy, że przez kilka lat będzie krążył wokół Ziemi, co pozwoli przetestować technologię. Jeśli się sprawdzi, firma wdroży seryjną produkcję. Kosmos to dobry biznes.

— Europejska Agencja Kosmiczna ma 5 mld EUR rocznego budżetu. Pieniądze mogą trafić do firm, ale trzeba mieć odpowiednie kompetencje. W branży kosmicznej coraz większą rolę odgrywa też sektor komercyjny. Dlatego rozwijamy tę część działalności — mówi Jarosław Czaja.

FP, zatrudniająca 850 osób firma, która realizuje projekty z sektorów: opieki zdrowotnej, usług finansowych, budownictwa, przemysłu, smart city i organizacji pozarządowych, pracuje m.in. na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej. W ramach projektu SISPARE opracowuje algorytmy umożliwiające podnoszenie rozdzielczości obrazów satelitarnych. Bierze też udział w projekcie AMMER, wykorzystującym teledetekcję do monitorowania zbiorników wodnych. FP jest również partnerem w projekcie edukacyjnym Politechniki Warszawskiej, w ramach którego w przyszłym roku zostanie umieszczony na orbicie satelita PW-SAT2.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gliwiczanie lecą na orbitę