Głodowe etaty Polaków

DI, Polityka
opublikowano: 2011-06-21 10:19

W Polsce rośnie grupa osób, którym trudno utrzymać się z pracy - ubolewa "Polityka". Nie starcza im pieniędzy na kino, tramwaj, a nawet na jedzenie.

Wydajność statystycznego Polaka równa jest 53 proc. średniej UE. Ale nasze średnie miesięczne wynagrodzenie wynosi zaledwie 38 proc. unijnego - wyliczył Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Według GUS poniżej minimum egzystencji żyje 5,6 proc. całego społeczeństwa (a więc także bezrobotnych), ale w rodzinach osób pracujących jest niewiele lepiej – 5,2 proc. nie wiąże końca z końcem.

Posiadanie pracy nie jest równoznaczne z możliwością utrzymania siebie i rodziny.
Posiadanie pracy nie jest równoznaczne z możliwością utrzymania siebie i rodziny.
None
None

O tym, że z pensji trudno wyżyć, masowo przekonują się też najmłodsi pracownicy. Stażyści w 80 proc. trafiają do firm prywatnych, które za pieniądze ich nie zatrudnią. Dostają absolwenta, który wprawdzie nic nie umie, ale też nic nie kosztuje. Jego pensję w wysokości 700 zł brutto płaci mu państwo, ono też finansuje składki na ubezpieczenie społeczne.

Dochód poniżej tzw. minimum egzystencji oznacza, że nie starcza nie tylko na wydatki typu bilet do kina czy na tramwaj, ale nawet na jedzenie. Dla porównania – dla emerytów ten sam wskaźnik zagrożenia ubóstwem wynosi 3,8 proc., dla pracujących na własny rachunek – 2 proc.

Możesz zainteresować się również: