Od 13 lipca polscy użytkownicy mogą korzystać z nowej darmowej usługi udostępnionej przez twórców Google.
Polska znalazła się wśród ośmiu państw — oprócz USA — w których usługa została wprowadzona. Pod adresem video.google.pl znajduje się polskojęzyczna wyszukiwarka plików wideo. Popularność amerykańskiej wersji wśród użytkowników z naszego kraju przekonała centralę firmy do wprowadzenia innowacji także w tej części Europy. Pozostałe kraje, w których działa usługa to: Francja, Hiszpania, Holandia, Kanada, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania.
Forma dystrybucji
Usługa udostępnia światowe zasoby nagrań wideo użytkownikom internetu na całym świecie.
— Powstała niezwykła platforma dystrybucji, która pozwala obejrzeć jedno nagranie nieograniczonej liczbie osób — zapewnia Artur Waliszewski, przedstawiciel na Polskę firmy Google.
W wynikach wyszukiwarki będą zarówno profesjonalne nagrania, jak i te stworzone przez amatorów. Google udostępniają przestrzeń dyskową, dzięki której każdy może podzielić się swoim nagraniem.
— Usługa wspaniale łączy ze sobą użytkowników. Mogą udostępniać swoje pliki znajomym, dodawać komentarze itp. — dodaje Artur Waliszewski.
Spokojnie
Wyszukiwarka zapewnia ochronę praw autorskich do nagrań, jednak — jak zaznacza Artur Waliszewski — musi być przy tym elastyczna.
— Pozwalamy żyć, jednak gdy ktoś zgłosi naruszenie praw autorskich — od razu podejmiemy działania — zapewnia.
Korzystanie z usługi jest proste — po wyszukaniu pliku należy wcisnąć „play”. W przyszłości planowane jest, na wzór amerykański, wprowadzenie (opcjonalnie) opłat za własne nagrania.
