To będzie co najmniej drugi zwrot w historii spółki B2B Partner z NewConnect. W chwili debiutu nazywała się Zakupy.com i snuła wielkie plany związane z handlem w internecie. Kilka lat później przyjęła nazwę od spółki matki, parającej się obsługą programów lojalnościowych. W tej branży generowała niemal po 20 mln zł przychodów, pracując dla Lotosu czy Paybacku, jednak przy operacyjnych stratach. Czas na kolejną woltę.

— Zmieniamy strategię spółki, nie będzie już więcej obsługiwać programów lojalnościowych — mówi Maciej Hazubski, prezes IQ Partners, największego akcjonariusza B2B Partner. Jeśli plan uda się zrealizować, spółka znów zmieni nazwę. Tym razem mierzy w odwrotne przejęcie w najgorętszej obecnie branży na giełdzie — gier komputerowych.
— Trwają rozmowy w sprawie zawarcia przedwstępnej umowy z jednym z producentów gier komputerowych, nagradzanym na całym świecie — podkreśla prezes IQ Partner.
Jak twierdzi, jest za wcześnie na szczegóły, wiadomo jednak, że chodzi o nieduże, niezależne studio z regularnymi przychodami i ambicją stworzenia większej produkcji. Połączenie z B2B Partner miałoby otworzyć szerzej drzwi do finansowania produkcji nowej gry. Nowa strategia oznacza konieczność zdobycia zastrzyku pieniędzy. Według szacunków „PB”, B2B Partner i Zakupy. com przepaliły dotychczas ponad 6 mln zł od inwestorów. Spółka ma około 1,5 mln zł długów wobec pożyczkodawców (m.in. IQ Partners) i dostawców towaru. Wyjście?
Podwyższenie kapitału nawet o 4 mln zł w drodze emisji akcji w trybie subskrypcji prywatnej. Część dotychczasowego zadłużenia ma zostać skonwertowana na akcje nowego podmiotu. Inwestorów mają skusić historie ą la 11 bit studios — firma, robiąc nieduże i niszowe, ale rentowne gry, w kilka lat zwiększyła kapitalizację z około 10 mln zł na ponad 400 mln zł. Obecnie B2B Partner, która 2016 r. zamknęła z 7,5 mln zł przychodów (spadek o niemal 10 mln zł) i 0,7 mln zł straty, operacyjnie jest w zamrażarce. W ramach głębokiej restrukturyzacji większość załogi została zwolniona.