GPW w połowie drogi do dołka

opublikowano: 07-01-2019, 22:00

Zarządzający Opoka TFI uważają, że rynek akcji jest na półmetku spadkowej fazy, a po dołku w drugiej połowie roku znów nadejdzie hossa.

Bessa na rynkach trwa od stycznia 2018 r. i dołączają do niej kolejne giełdy, uważają zarządzający Opoka Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, którzy przekonują, że stworzony przez nich model, będący wypadkową wielu działających na naszym rynku cykli, sugeruje, że zbliżamy się do półmetka spadkowej fazy.

„Porównanie wszystkich podobnych spadkowych fal jakie miały miejsce od momentu powstania GPW wyznacza dołek na drugą połowę 2019 r. Będzie to ostatnia okazja do zakupów przed silnym ożywieniem jakie powinno później przyjść. Spodziewamy się, że następująca potem hossa potrwa co najmniej dwa lata” — głosi strategia TFI na 2019 r.

Ich zdaniem, będzie to rok idealny do zakupu aktywów finansowych przy niskim ryzyku.

„Poziom wycen oraz stan nastrojów sugeruje, że w przypadku lokalnego rynku możemy mieć do czynienia z okazją jaka zdarza się raz na wiele lat” — dodają zarządzający. Jak obliczyli specjaliści, średnie odchylenie spółek z GPW od 3-letniego trendu ich notowań jest na poziomach notowanych jedynie dwa razy w historii — w dnie kryzysów 2001 oraz 2009 r.

„Również słabe zachowanie małych spółek do całego rynku (sWIG80 wobec WIG) trwa już długo i doszło do poziomów, z których za każdym razem historycznie dochodziło do odbicia. O ile nie spodziewamy się szybkiej hossy w tym sektorze, to historyczne zależności wskazują, że zaczyna się kształtować w nim długoterminowa okazja inwestycyjna” — zaznaczają eksperci.

sWIG80 w rok spadł o 28 proc., ale od początku tego roku indeks jest na niewielkim plusie. Zdaniem przedstawicieli Opoki, wyceny spółek na warszawskiej giełdzie spadły do poziomów, które można uznać za rozsądne,ale trzeba pamiętać o tym, że trendy demograficzne będą pchały koszty pracy w górę, obniżając rentowność przedsiębiorstw. Co więcej, nie jest to zjawisko chwilowe, które wynikałoby tylko z obecnej polityki rządu.

„Jest to sytuacja zupełnie odwrotna niż mieliśmy do czynienia w okresie 25 lat po transformacji. Inwestowanie będzie musiało być bardziej selektywne, trzeba się będzie koncentrować na spółkach, które z tym problemem sobie poradzą” — dodają eksperci, ale nie wskazują konkretnych spółek, które polecają na rozpoczęty rok. Jako dobrą inwestycję w spadkowym 2019 r. uważają natomiast obligacje Stanów

Zjednoczonych. Zdaniem Tomasza Tarczyńskiego, prezesa Opoka TFI, Fed podwyżką stóp procentowych w grudniu 2018 r. zakończył cykl w polityce monetarnej.

— Na rynkach akcji według nas mamy natomiast do czynienia z analogią do bessy z lat 2001-2002, czyli czekają nas jeszcze spadki w 2019 r. Jak w każdej bessie możliwe są odreagowania, zwłaszcza gdy rynki są mocno technicznie wyprzedane jak w chwili obecnej. Dołków na światowych rynkach akcji spodziewamy się w drugiej połowie 2019 r. i należy je kupić, bo przetrwają kilka lat — mówi Tomasz Tarczyński.

Eksperci zalecają natomiast ostrożność we wchodzeniu w inwestycje na rynku, na którym ich zdaniem łatwo o niską stopę zwrotu, a ryzyko jest nieproporcjonalnie duże. Chodzi o rynek apartamentów na wynajem z obiecywaną przez sprzedawców stopą zwrotu — zwykle w wysokości 6-8 proc. rocznie. „Rynek apartamentów na wynajem przeżywa rozkwit. Ze względu na uwarunkowania kulturowe Polacy mają tendencję do inwestowania w nieruchomości. Rynek wynajmu obiecuje brak zmienności i wysoką stopę zwrotu. Oczywiście część inwestycji jest racjonalna, ale to jest dokładnie ten sam mechanizm, który spowodował kłopoty na rynku finansowym w Polsce w ubiegłych miesiącach” — dodają zarządzający Opoki.

Taniej w Opoce

Od 2 stycznia 2019 r. Opoka TFI obniżyła opłaty w funduszu Opoka Neutral (z 2,8 do 2 proc.) i Opoka Quant (stałą z 2,5 do 2 proc.). Dodatkowo w pierwszym z funduszy opłata zmienna będzie niższa (15 zamiast 20 proc.), ale naliczana będzie od jakiegokolwiek zysku. Towarzystwo, którego aktywa na koniec listopada 2018 r. sięgały 2,8 mld  zł, liczy na pozyskanie w tym roku 100 mln zł nowych aktywów. Zamierza to osiągnąć poprzez rozbudowę własnej sieci sprzedaży, ponieważ umorzenia certyfikatów w ostatnich miesiącach dokonywane były głównie poprzez klientów zewnętrznych dystrybutorów, zwłaszcza bankowych. Zdaniem przedstawicieli Opoka TFI, w świetle obowiązujących przepisów dotyczących zachęt, rok 2019 przyniesie prawdopodobnie dalszą presję na TFI niezależne od bankowych lub ubezpieczeniowych grup kapitałowych.

— Naszym zdaniem główny model rozwoju niezależnych TFI to dystrybucja własna lub dystrybucja przez licencjonowanych pośredników, gdzie klient świadomie płaci fakturę za usługę zarządzania — mówi Adam Łaganowski, dyrektor sprzedaży w Opoka TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW w połowie drogi do dołka