GPW zakończyła piątek na tarczy

opublikowano: 2008-08-01 17:27

Ostatnia sesja tygodnia, pierwsza w sierpniu, nie przyniosła żadnej niespodzianki inwestorom. Po otwarciu, które wypadło lekko pod kreską, niemal przez całą sesję indeks WIG20 flirtował niebezpiecznie z barierą 2700 punktów. Na szczęście, poziom ten jest bardzo mocny, a po dzisiejszym „ubiciu” stanowić będzie jeszcze trwalsze wsparcie i silniejszą bazę do wzrostów.

W skali całego tygodnia GPW ma się jednak czym pochwalić. Wskaźnik blue chipów zyskał bowiem ponad 3 proc. 

Na tle europejskich indeksów GPW w piątek wypadła nieco słabiej od niemieckiego DAX i londyńskiego FTSE.

Na „Książęcej” kapitału jest nadal niewiele. Na zaledwie 20 największych spółkach odnotowano aż 85 proc. całości obrotów. W ciągu całej sesji wyniosły łącznie niewiele ponad 1,160 mld zł. 

Na rynku surowcowym trzeci dzień z rzędu taniała ropa. Cena „czarnego złota” spadała momentami poniżej 123 USD. Ustanowionym wcześniej oporem jest 121 USD, ale są szanse, że niebawem i ta bariera pęknie, co wywołałoby euforię wśród inwestorów. Subindeks WIG-Paliwa był najbardziej spadkowym wskaźnikiem na warszawskiej giełdzie.

W piątek spadała również cena miedzi (-2 proc.) na giełdzie w Szanghaju z powodu obaw o obniżenie popytu. Cena kolorowego metalu jest skorelowana z KGHM. Akcje koncernu miedziowego spadały więc po raz pierwszy od trzech dni, a ponieważ ich udział w indeksie blue chipów jest ogromny, to automatycznie ściągnęło nasz indeks na niższe poziomy.

Dołujące dla WIG20 okazały się również papiery banku PKO BP i koncernu paliwowego Orlen. Nie lepiej zachowywały się akcje Pekao, tracąc na wartości ok. 2 proc. mimo, że wyniki kwartalne bankowego giganta okazały się lepsze niż oczekiwano.

Indeks blue chipów ratował wzrost ceny walorów TPSA. Spółka telekomunikacyjna poinformowała o podpisaniu umowy o zbyciu i wynajmie swoich trzech nieruchomości. Łączna cena sprzedaży to prawie 170 mln EUR. Na notowania spółki, mogła również wpłynąć podwyższona przez Goldman Sachs cena docelowa do 28,6 zł (cena na zamknięciu była o ponad 5 zł niższa).

Z pośród naszych tuzów na wartości zyskały jeszcze akcje banku WBK oraz Lotos.

Wśród „średniaków” i „maluchów” sytuacja wyglądała trochę lepiej. Trend wzrostowy kontynuował Groclin. Zapomniana na długo spółka, pobijała ostatnio swoje rekordy obrotów, a ciągu trzech dni, na jej walorach można było zarobić nawet 40 proc.

Na uwagę zasłużyły również papiery Jupitera. Spółka miesiącami czekała na decyzję o warunkach zabudowy, dla swojego katowickiego projektu „Jupiter Plaza”. W końcu ją otrzymała. Mimo, że trzeba jeszcze zaczekać na uprawomocnienie się tej decyzji, kurs zanotował wzrost o prawie 4 proc.

Dobra passa nie opuszczała akcji Midasa –kurs podskoczył ponownie, tym razem o ponad 5 proc. Pozostałe spółki ze stajni Romana Karkosika spadały bądź stały w miejscu.