Z problemem wzruszalności prawa użytkowania wieczystego zmaga się również fundusz Griffin Real Estate. W jego przypadku prawo jeszcze nie wygasło, a warszawski ratusz wypowiedział umowę w trakcie jej obowiązywania. Powodem było wyburzenie XIX-wiecznych koszar, które istniały na działce przy ul. 29 Listopada, nieopodal bramy Łazienek Królewskich.
— W akcie notarialnym, czyli umowie o użytkowaniu wieczystym, było określone, że inwestor musi zaadaptować budynek koszar, a budynek został rozebrany. Zostały naruszone warunki umowy, co potwierdził wyrok sądu — tłumaczy Agnieszka Kłąb z warszawskiego ratusza.
Sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo Griffin ponosi konsekwencje za działania poprzedniego użytkownika wieczystego — spółki Parkview Terrace, która dostała od funduszu pożyczkę pod zabezpieczenie działki na budowę apartamentowca. Parkview apartamentów nie zbudował, ale wyburzył koszary. Griffin przejął działkę za długi, miasto wypowiedziało mu umowę z powodu naruszenia warunków umowy, co w zeszłym roku potwierdził sąd. Sprawa jest kontrowersyjna także dlatego, że zdaniem prawników funduszu rozbiórka koszar została wykonana zgodnie z prawem, bo budynek nie figurował w ewidencji czy rejestrze zabytków, a obowiązek uzgodnień konserwatorskich wynikał z planu miejscowego, który stracił ważność. Griffin złożył apelację i wszczął spór z Polską, powołując się na umowę o wzajemnej ochronie inwestycji Polski, Belgii i Luksemburga. W tym ostatnim państwie zarejestrowane są jego fundusze.
— Czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy apelacyjnej. Po odpowiedzi Prokuratorii Generalnej na naszą notyfikację szykujemy się do rozpoczęcia sporu w międzynarodowym arbitrażu — mówi Paweł Wołkanowicz, prawnik Griffina.