OOstatnie miesiące pokazały, jak ważna jest skuteczna dywersyfikacja oszczędności. Tymczasem doradcy finansowi często wprowadzają inwestorów w błąd. Używają tego pojęcia wobec produktów, które są ze sobą dość mocno skorelowane. A wahania gospodarczej koniunktury są nieubłagane.
W okresie gospodarczej prosperity można zarabiać na akcjach, nieruchomościach, a także na surowcach. Wtedy taki podział portfela jest uzasadniony, gdyż jego wahania nie zależą tylko od jednego funduszu, np. akcji. Zawsze może się zdarzyć, że jakiemuś zarządzającemu funduszem powinie się noga.
Skuteczna dywersyfikacja portfela w długim okresie powinna jednak objąć aktywa o niskim stopniu powiązania ze sobą, co powinno zaowocować zyskami. Spadek wartości jednego składnika wynagrodzi wzrost drugiego. Dopiero wtedy będziemy mówić o skutecznym budowaniu majątku, gdyż nie będziemy „podążać” za koniunkturalnym cyklem gospodarczym, ale go wyprzedzać.
Portfel powinien więc dzielić się na trzy części. Pierwszą będą stanowić bezpieczne lokaty bankowe, drugą fundusze inwestujące w akcje bądź nieruchomości, a trzecią warto oprzeć na rynku walutowym. I nie trzeba do tego dużych pieniędzy. Dlaczego waluty? Na foreksie cykle koniunkturalne nie mają większego znaczenia. Nikt nie zawiera transakcji na kilka miesięcy, jeżeli jego celem jest tylko zarabianie na rzeczywistych zmianach kursów. Horyzont inwestycyjny jest znacznie krótszy, a wszystko zależy od profesjonalizmu zarządzających.
Marek Rogalski
FIT DM
www.fitdm.pl