Gwarantowane 5 proc.

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2007-07-25 00:00

Konsumpcja ma i będzie się mieć dobrze. I nie pozwoli gospodarce rozwijać się wolniej niż w tempie 5 proc. rocznie.

Konsumpcja ma i będzie się mieć dobrze. I nie pozwoli gospodarce rozwijać się wolniej niż w tempie 5 proc. rocznie.

Od kilku miesięcy mamy złote czasy dla konsumpcji i — na razie — nie widać przesłanek wskazujących, że ta sytuacja może się nagle zmienić. W czerwcu sprzedaż detaliczna okazała się wyższa od rynkowych oczekiwań — jak poinformował Główny Urząd Statystyczny, wzrosła w ujęciu rocznym o 16,2 proc.

— Widać, że głównym motorem napędzającym gospodarkę jest popyt krajowy, a szczególnie konsumpcja. Mimo słabszych ostatnio danych o produkcji w przemyśle i budownictwie wzrost gospodarczy pozostaje silny: w drugim kwartale wyniósł 5,8-5,9 proc. W drugiej połowie roku będzie zbliżony do 6 proc., a napędzać go będzie także popyt krajowy — uważa Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Za takim scenariuszem przemawia m.in. popyt na pracę (rośnie liczba ofert pracy), spadające bezrobocie (pod koniec czerwca wynosiło 12,4 proc.), co przekłada się na dynamicznie rosnące dochody gospodarstw domowych. Poza tym przedsiębiorstwa zapowiadają, że będą podnosić wynagrodzenia.

— W takich warunkach trudno spodziewać się słabych wyników sprzedaży. W całym roku wzrost PKB wyniesie 6,2-6,3 proc. — twierdzi Marcin Mróz.

Nieco mniej optymistycznie w przyszłość patrzy Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Według niego, wzrost gospodarczy będzie w tym roku zbliżony do ubiegłorocznego (6,1 proc.) i wyniesie 6 proc. W przyszłym roku dynamika PKB spadnie o 0,5 pkt proc.

— To wciąż dobry wynik. Jednak wzrosty nie mogą trwać w nieskończoność i tego z pierwszego kwartału (PKB wzrósł wtedy o 7,4 proc. — red.) na razie nie uda się powtórzyć. Przy czym pojawiające się ostatnio głosy o spowolnieniu dynamiki poniżej 5 proc. uważam za przesadzone. W ciągu 18 miesięcy nie widać zagrożeń dla wzrostu — uważa Bohdan Wyżnikiewicz.