Główne indeksy europejskie notują niewielkie odchylenia od wczorajszych
zamknięć. Minimalne wrażenie zrobiła znacznie mniejsza grudniowa sprzedaż
detaliczna w Niemczech. Rynek liczył na wzrost o 0,5 proc., tymczasem nastąpił
spadek o 0,2 proc. mdm. Stosunkowo niedużą zniżkę notują walory British
Petroleum, po ujawnieniu straty kwartalnej w wysokości 3,3 mld USD, ale już
wczoraj inwestorzy intensywnie pozbywali się jego papierów, przewidując takie
rezultaty.
Z sektora naszych blue chipów początkowo próbował się bronic KGHM. Poranny wzrost ceny miedzi na londyńskiej giełdzie powstrzymywał akcjonariuszy od pozbywania się papierów lubińskiego koncernu. Zapasy miedzi zmalały po raz pierwszy od siedmiu tygodniu. Trudno jednak prognozować, czy to jest trwalszy trend, czy też krótkotrwałe zwiększenie zakupów po tygodniowej przerwie w Chinach i w wyniku reakcji na nieco mniejszy spadek produkcji przemysłowej w USA.
Na lepsze zachowanie ropy w najmniejszym stopniu nie zareagował PKN Orlen. Zahamowanie przeceny „czarnego złota” jest konsekwencją zmniejszenia dostaw z OPEC. Produkcja kartelu obniżyła się w styczniu aż o 3,5 proc. do 28,56 mln b/d. To jednak nie chroni płockiej spółki przed ponad 5 proc. spadkami.
Bardzo mocno osuwa się cały sektor bankowy. Raport przedstawiony przed sesją przez BRE Bank, mimo wcześniejszego przygotowania inwestorów do znacznego pogorszenia zysków- które ostatecznie wyniosły 35,2 mln zł. -przez ten bank, mógł rozczarować. Najgorzej jednak wypada TVN, który pełni dziś rolę czerwonej latarni wśród blue chipów.
W gronie mniejszych spółek niewielkie spadki notuje Trakcja Polska. Firma zapowiedziała spadek EBITDA za 2008 r. o 19 proc. do 06,9 mln zł. Wzrost zaliczają Puławy, po wyraźnie mniejszej stracie kwartalnej od szacunków analityków. Niskie obroty nie uwiarygodniają jednak ruchu na północ tej firmy.