Hongkong Jędrzeja Wittchena

Agnieszka Michalak
04-11-2011, 00:00

Wraca tam, bo kocha włóczyć się po nowoczesnych dzielnicach miasta. Bawi go obstawianie na wyścigach konnych i ufa tylko chińskiej medycynie. Jędrzej Wittchen o swojej fascynacji Dalekim Wschodem Jak w labiryncie. Po raz pierwszy pojawiłem się w Hongkongu w połowie lat 90. Widziałem wiele miast, ale żadne nie było tak idealnie przystosowane do prowadzenia biznesu – perfekcyjna komunikacja, doskonała informacja, tanie taksówki i brak korków. Można przylecieć rano, szybko dojechać do hotelu, załatwić kilka spraw i wieczorem zdążyć na...

Historia nie kończy się tutaj...

Kup subskrypcję Pulsu Biznesu i zyskaj nieograniczony dostęp do serwisu.

Basic
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
79 zł 64,23 zł netto
229 zł 186,18 zł netto
449 zł 365,04 zł netto
769 zł 625,20 zł netto
Premium
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
  • Unikatowe raporty branżowe
  • Wszystkie e-wydania „Pulsu Biznesu” wcześniej niż w papierze — już o 22:00
  • Dostęp do systemu wiedzy prawnej LexBiznes
  • 5% rabat na szkolenia i konferencje
129 zł 104,87 zł netto
369 zł 300,00 zł netto
649 zł 527,64 zł netto
1099 zł 893,50 zł netto
1389 zł 1129,27 zł netto
1699 zł 1381,30 zł netto

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Hongkong Jędrzeja Wittchena