Hossa może mieć długi finisz

opublikowano: 15-01-2019, 22:00

Odwrócenie krzywej rentowności amerykańskich obligacji straszy inwestorów, ale to nie znaczy, że akcje nie dadzą jeszcze sporo zarobić

Obecna hossa trwa już dekadę, a spadek indeksów pod koniec ubiegłego roku mocno zachwiał wiarą inwestorów w rynek byka. Zbiegło się to w czasie ze zmianą preferencji inwestorów na rynku obligacji, co od 1956 r. w dziewięciu przypadkach było skutecznym sygnałem nadchodzącej recesji — średnio pojawiała się ona 14 miesięcy od odwrócenia krzywej.

Gdyby historia miała dać podpowiedź, obserwowane obecnie odwrócenie krzywej rentowności obligacji amerykańskich zapowiada recesję za 1,5-2,5 roku i koniec rynku byka na giełdzie za 16 do 22 miesięcy. Tak wynika z przeprowadzonej przez firmę Pension Partners analizy trzech przypadków, kiedy rentowność obligacjio krótszym terminie do wykupu (6 miesięcy) nieznacznie przekraczała rentowność papierów o średnim terminie (5 lat). Drugim warunkiem koniecznym było to, aby taka sytuacja wystąpiła po długim okresie zwyżki na rynku akcji. W grudniu 2005 r. krzywa odwróciła się po raz pierwszy od 2000 r. S&P500 zakończył miesiąc na poziomie 1248 pkt., a hossa była kontynuowana przez kolejne 22 miesiące, aż do października 2007 r., kiedy indeks sięgnął 1576 pkt. (urósł o 26 proc.). Faza ekspansji gospodarczej została zakończona wraz z końcem roku. W sierpniu 1999 r. krzywa odwróciła się pierwszy raz od 1989 r., a indeks blue chipów znalazł się na koniec miesiąca na poziomie 957 pkt. przez 19 kolejnych miesięcy urósł o 62 proc., a szczyt wyznaczono w marcu 2000 r. na poziomie 1553 pkt. Recesję ogłoszono po danych za pierwszy kwartał 2001 r. (pojawiła się więc 31 miesięcy po sygnale z rynku obligacji).

W marcu 1989 r. krzywa odwróciła się pierwszy raz od 1981 r., a indeks S&P500 zakończył miesiąc na poziomie 295 pkt. Rynek akcji zwyżkował aż do lipca 1990 r. (przez 16 miesięcy), zyskując w tym czasie 25 proc. Recesję ogłoszono po danych za drugi kwartał 1990 r.

Jak zaznaczają eksperci Pension Partners, w świecie inwestycji twardych i prostych reguł nie ma i fakt, że coś się już nie wydarzyło nie oznacza, że nie może się wydarzyć — także to, że rynek akcji załamie się niezależnie od tego, jak wygląda krzywa rentowności. Tak stało się całkiem niedawno, bo w 2011 r., kiedy w kilka miesięcy S&P500 spadł o 21 proc., czego nie sygnalizował rynek obligacji i co nie było też oznaką ujemnej dynamiki PKB. Od 1956 r. taka sytuacja zdarzyła się jeszcze pięciokrotnie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu