Howell wyprzedaje akcje MCI

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-10-26 00:00

Pod koniec sierpnia Howell zastawił niemal wszystkie posiadane akcje MCI pod emisję bonów przygotowywaną przez BZ WBK. Mimo to nadal konsekwentnie pozbywał się walorów funduszu.

Zdaniem analityków, bank wymusił sprzedaż akcji MCI, wykorzystując okazję do zaspokojenia swoich wierzytelności. Howell był dłużnikiem BZ WBK.

30 sierpnia Howell zawarł umowę z BZ WBK na przeprowadzenie emisji bonów dłużnych. Spółka zobowiązała się do zablokowania na rzecz banku 6,249 mln akcji MCI Management: 749 tys. akcji na podstawie umowy blokady, a 5,5 mln — na podstawie umowy zastawu rejestrowego z zastrzeżeniem, że do czasu zastawu rejestrowego Howell na tych akcjach ustanowi zastaw zwykły. Akcje te stanowiły 16,5 proc. kapitału MCI. Howell posiadał wtedy 6 893 693 akcje MCI, co stanowiło 18,24 proc.

— Ten lakoniczny komunikat mógł zasugerować inwestorom, że wyprzedaż walorów funduszu przez Howella się zakończy — mówi jeden z analityków.

Tymczasem od 31 sierpnia do 22 października Howell zbył przez GPW 5 060 359 akcji MCI, czyli ponad 13 proc. kapitału.

— Moim zdaniem, mimo ustanowionego zastawu obie strony zgodziły się na zbycie walorów. Niewykluczone, że BZ WBK wymusił sprzedaż, wykorzystując okazję do zaspokojenia swoich wierzytelności — uważa analityk jednego z domów maklerskich.

Artur Brudecki, prezes Howella, powiedział, że działał w porozumieniu z bankiem, który systematycznie odblokowywał akcje MCI.

— Dzięki temu spłaciliśmy bony. Howell zrolował wcześniejsze zobowiązania na bony dłużne, których emisję uchwaliło WZA z 1 października — mówi szef spółki.

Termin zapadalności bonów był przewidziany w lutym 2002 r. 22 października MCI poinformował, że Howell posiada bezpośrednio lub przez spółkę zależną Howell Ground z Luksemburga 1 883 334 akcje MCI Management, co stanowi 4,85 proc. w kapitale akcyjnym i głosów na WZA funduszu.

— Należy się spodziewać, że Howell pozbędzie się pozostałych akcji. Będzie to z korzyścią dla innych akcjonariuszy, gdyż wyschnie nieprzewidywalne źródło podaży — podsumowuje analityk giełdowy.

Opinię analityka potwierdził prezes Howella, który zaznacza, że w obliczu recesji konieczne jest zmniejszanie zadłużenia i wyjście z inwestycji w MCI. Według nieoficjalnych informacji, Howell nie posiada już akcji MCI. Akcje MCI cieszą się w ostatnim czasie zainteresowaniem inwestorów instytucjonalnych oraz OFE.

Możesz zainteresować się również: