Zadziwiająco silnie zachowuje się złoto, tak jakby rynek poważnie obawiał się
wzrostu inflacji w wyniku interwencji rządowych. Mówi się o silnym fizycznym
popycie na złoto. Z drugiej strony w dalszym ciągu obligacje amerykańskie
zachowują słabo, biorąc pod uwagę, że powinien być na nie silny popyt przy tak
panicznych nastrojach.
Dolar nadal pozostaje mocny do większości walut.
Waluty wysoko oprocentowane takiej jak dolar australijski i nowozelandzki
pozostają pod silną presją sprzedających. Rynek obawia się kolejnych obniżek
stóp procentowych. Zauważylny jest wzmożony popyt na euro, które umacnia się
wyraźnie do funta; euro przestało się osłabiać do dolara.
W związku z
narastaniem kryzysu zwołano nadzwyczajne posiedzenie grupy państw G7, które
rozpocznie się dzisiaj. Do końca dnia na rynkach powinno być w dalszym ciągu
bardzo nerwowo, bo nikt nie będzie chciał zostać z pozycją na weekend.
Analitycy wskazują na możliwość kolejnych skoordynowanych obniżek stóp
procentowych. Pojawia się pytanie czy będą one skuteczne.
Złoty zareagował
bardzo nerwowo na plotki o możliwym bankructwie jednego z węgierskich banków.
Dealerzy komentują sytuację na rynku międzybankowym jako totalną panikę i brak
rynku. Spready na złotówce rozszerzyły kilkukrotnie. Sytuację zaogniają kolejne
plotki m.in. dotyczące jednego z większych polskich banków. W takim otoczeniu
można spodziewać się bardzo dużych przelotów kursów w obie strony. Niestety
trudno w tej chwili przewidzieć kiedy sytuacja się uspokoi.
EURPLN
Złoty przyśpieszył spadki w reakcji na pogłoski o upadku jednego z
węgierskich banków. Gwałtowne osłabienie forinta pogorszyło nastroje na złotym,
a panika na światowych giełdach spotęgowała efekt. W rezultacie złoty osłabił
się z o 20 groszy od wczorajszych poziomów. Barierą dla wzrostów okazała się
strefa technicznego oporu 3,65-3,66. Prawdopodobnie nastroje niedługo się
uspokoją, ale trzeba być ostrożnym ze względu na historycznie wysoką
zmienność. Rosnący koszt pieniądza mierzony stawką WIBOR wskazuje, że
polskie banki również są pod sporą presją i niechętnie pożyczają sobie
pieniądze.
EURUSD
Od kilku dni EURUSD koryguje się w ramach bocznej konsolidacji w
przedziale 1,35-1,375. Dolar przestał się umacniać do euro mimo trwającej paniki
na giełdach. Jest to wstępny sygnał, że może wystąpić większa korekta. Dolar
pozostaje silny do innych walut, więc zachowanie kursu EURUSD wynika bardziej ze
wzmożonego popytu na euro. Sygnałem do większego ruchu będzie przebicie oporu w
strefie 1,374-1,3760. W przypadku ustanowienia nowego minimum trendu można się
spodziewać przyśpieszenia spadków w kierunku 1,33.
GBPUSD
Zgodnie z naszymi prognozami funt zszedł poniżej 1,70. Trend
wyraźnie przyśpieszył po tym jak Bank Anglii obniżył stopy procentowe. Zależność
gospodarki brytyjskiej od kondycji sektora finansowego wpływa negatywnie na
funta. Skala i tempo spadków na giełdach jest praktycznie bezprecedensowa, jesli
brać pod uwagę ostatnie 30 lat historii giełd. Mimo interwencji banków
centralnych napięcie na rynku kredytowym trwa. Dzisiaj rynek wyczekuje na
rozliczenie instrumentów CDS (credit default swaps) o wartości 300 miliardów
dolarów. Może się okazać, że instytucje które liczyły na kompensatę strat nie
otrzymają jej ze wzlgędu na niewypłacalność drugiej strony transakcji.
USDJPY
USDJPY oscyluje w pobliżu psychologicznego poziomu 100. Paniczne
nastroje na giełdach sprzyjają dalszemu umocnieniu jena. W nocy Nikkei spadł o
ponad 9%, kontrakty futures na indeksy amerykańskie wskazują na kolejne mocne
spadki przed weekendem. W przypadku przebicia wsparcia przy 96 trend powinien
przyśpieszyć w kierunku 90. Rynek jest nerwowy więc możliwe są zwiększone
wahania. Najbliższym oporem jest 101.