IKEA w najtrudniejszym momencie od dekad. Rośnie presja ze strony Amazona i Temu

ON, Bloomberg
opublikowano: 2026-01-05 14:05

IKEA znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej ponad 80-letniej historii. Największy sprzedawca mebli na świecie mierzy się z presją taniej konkurencji online, wysokimi kosztami surowców i zmianą zachowań konsumentów — podaje agencja Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Presja rynkowa zaczęła już wyraźnie odbijać się na wynikach finansowych grupy. Inter IKEA, globalny franczyzodawca marki IKEA, odnotował 26-procentowy spadek zysku w roku obrotowym zakończonym 31 sierpnia. To efekt agresywnych obniżek cen, które firma wprowadziła, by utrzymać konkurencyjność, mimo rosnących kosztów surowców i presji ze strony platform sprzedażowych, takich jak Amazon, Temu czy Shein.

IKEA szykuje się na trudniejsze czasy

Dla IKEA to moment głębokich zmian strategicznych. Firma, która stworzyła globalny rynek mebli w paczkach wart niemal 20 mld USD, realizuje już trzecią odsłonę największej transformacji w swojej historii. Po raz pierwszy na czele jej dwóch kluczowych podmiotów – Inter IKEA oraz Ingka Group, zarządzającej większością sklepów – stanęli menedżerowie spoza Szwecji.

— Gdy wszystko idzie dobrze, jesteśmy świetni. Teraz musimy nauczyć się odporności i szybkiej reakcji, gdy rzeczy nie układają się zgodnie z planem — powiedział Jakub Jankowski, nowy prezes Inter IKEA, który objął stanowisko 1 stycznia.

Fundacyjny model własnościowy daje IKEA większą swobodę działania

Prywatna struktura własnościowa, jedna z najbardziej złożonych na świecie, daje IKEA większą swobodę niż konkurencji notowanej na giełdzie. Brak presji kwartalnych wyników i dywidend pozwala reinwestować zyski – co w przeszłości pomogło firmie przetrwać kryzysy naftowe, recesję 2008 roku czy pandemię. Pytanie brzmi jednak, czy ten model wystarczy w warunkach słabego rynku mieszkaniowego, ceł, ograniczonej konsumpcji i ekspansji internetowych rywali.

— IKEA musi docierać do klientów tam, gdzie faktycznie robią zakupy — podkreśliła Sara Rosengren ze Stockholm School of Economics. — Rośnie presja taniej konkurencji, a coraz większe znaczenie mają także platformy takie jak Amazon oraz producenci sprzedający meble bezpośrednio klientom, z pominięciem tradycyjnych sklepów.

IKEA zmienia format sklepów i model dostaw

Odpowiedzią koncernu jest rozszerzanie oferty, skracanie dystansu do klientów i przyspieszanie dostaw. Po dekadach budowy wielkich sklepów na obrzeżach miast IKEA testuje mniejsze formaty – jak pilotażowy koncept „Lada” dla miast liczących 100–200 tys. mieszkańców – oraz rozwija model, w którym sklepy pełnią jednocześnie funkcję sal ekspozycyjnych i centrów logistycznych.

Firma zaostrza dyscyplinę kosztową i obniża ceny, by utrzymać konkurencyjność, mierząc się z presją ze strony Temu, Shein, Wayfair i Amazona, które podnoszą standardy szybkości i wygody zakupów. Równocześnie IKEA musi zabezpieczyć dostawy drewna – po sankcjach na Rosję i Białoruś koncern zwiększył inwestycje w lasy Europy Środkowo-Wschodniej, kupując m.in. grunty na Łotwie i w Estonii.

IKEA pod ostrzałem ekologów

Działania te przyciągają jednak krytykę organizacji ekologicznych, w tym Greenpeace, które zarzucają firmie pozyskiwanie surowca z wrażliwych przyrodniczo obszarów. IKEA odpiera te zarzuty, choć cele klimatyczne spółki są kwestionowane, a marka została nominowana do „szwedzkiej nagrody greenwashingu”.

Mimo trudności IKEA pozostaje globalnym gigantem: 808 sklepów, 222 tys. pracowników i sprzedaż detaliczna sięgająca 44,6 mld EUR rocznie. W ostatnim roku liczba wizyt w sklepach i online wzrosła, e-commerce odpowiada już za 28 proc. przychodów, a marka pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych szwedzkich symboli obok Electroluxa, Spotify i H&M.

Fundacyjna struktura własnościowa, zaprojektowana w latach 80. przez Ingvara Kamprada, ponownie okazuje się tarczą ochronną. — Niski poziom zadłużenia i brak presji dywidendowej pozwalają IKEA myśleć w horyzoncie dekady, a nie kwartału — ocenił Charles Allen, analityk Bloomberg Intelligence.

Możesz zainteresować się również: