Ile GPW spadnie na otwarciu?

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-09-15 08:42

WIG20 znajduje się tylko około 50 pkt. od lipcowego dna. Strona popytowa będzie dzisiaj bardzo osłabiona po fatalnych doniesieniach zza oceanu.

Uważam, że piątkowe plusowe zamknięcie WIG20 należy traktować jedynie jako głębszy oddech przed początkiem dzisiejszej sesji. Warszawska giełda, mająca się przez dwa ostatnie tygodnie coraz gorzej, znów będzie musiała przeciwstawić się fali podaży. Inwestorów czeka również dzień trzech wiedźm. Wygasanie kolejnej serii na kontrakty terminowe na WIG20 przeważnie wiązało się ze dużymi dziennymi aplitudami i wzmożonymi obrotami blue chipów.

Bardzo wcześnie w poniedziałek napłynęły zza oceanu nowe decyzje największych banków i instytycji finansowych. Okazało się, że Lehman Brothers nie znalazał, i już nie znajdzie, strategicznego partnera, czeka go bankructwo. AIG zostało zmuszone do przeprowadzenia restrukturyzacji. Nikt również nie spodziewał się, że Merrill Lynch zgodzi się na przejęcie przez Bank of America. Amerykańscy analitycy mówią o „wstrząsach sejsmicznych na giełdzie”.

Takiego przetasowania w sektorze finanasowym Wall Street jeszcze nie widziała. Trwający już ponad 14 miesięcy kryzys kredytowy ciągnie za sobą kolejne ofiary. W tak dramatycznej sytuacji dobrze się dzieje, że dziesięć banków biorących udział w weekendowym spotakniu postanowiło wyłożyć z własnej kieszeni po 7 mld USD, aby zwiększyć płynność i zabezpieczyć rynek kredytów hipotecznych. Po ostatnich „akcjach ratunkowych” dla Bear Sterns, Fannie Mae i Freddie Mac, nikt wszysycy mieli nadzieję, że Lehman Brothers nie zostanie rzucony lwom na pożarcie, a jednak. Okazło się, że rząd USA, to nie studnia bez dna i nie uratuje każdej, tonącej w długach instytucji finansowej.

Na takie doniesienia DJIA futures bardzo ostro zareagował, nurkując ponad 300 pkt. w elektronicznym handlu w poniedziałkowy poranek. Na wspomniane wcześniej decyzje spadakami odpowiedziały azjatyckie indeksy. Sądzę, że wstrząsy z Wall Street będą odczuwalne i na warszawskiej GPW. Po tak słabych informacjach zza oceanu WIG20 będzie testował ostatni punkt oporu – 2404 pkt. Dalej jest już tylko odchłań.