Impel podnosi ceny usług

AT
opublikowano: 2009-02-27 00:00

Wrocławska spółka walczy o wyższą rentowność. I szuka partnera branżowego do kateringu szpitalnego oraz pracy tymczasowej.

Wrocławska spółka walczy o wyższą rentowność. I szuka partnera branżowego do kateringu szpitalnego oraz pracy tymczasowej.

Grupa Impel, która specjalizuje się w outsourcingu usług, miała w 2008 r. nieco ponad 1 mld zł przychodów, wobec 890 mln zł rok wcześniej. Na czysto zarobiła 42,2 mln zł (6,3 mln zł). Wyniki czwartego kwartału już nie są tak optymistyczne. Impel wypracował 257,2 mln zł przychodów (234,6 mln zł przed rokiem), ale zysk netto był symboliczny (0,5 mln zł) i niższy aż o 73,5 proc. od osiągniętego w końcówce 2007 r.

— Czwarty kwartał jest z reguły gorszy. W tym czasie wypłacamy np. nagrody roczne. Najlepsze wyniki osiągamy w drugim i trzecim — tłumaczy Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impela.

Inwestorzy przyjęli wyniki z mieszanymi uczuciami. Kurs wahał się, ostatecznie skończył dzień na 1,6-procentowym minusie.

Dzięki wyższym marżom na kontraktach Impel poprawił rentowność w segmencie obsługi nieruchomości i ochrony. Roczne przychody z nich wyniosły 426,95 mln zł (386,32 mln zł w 2007 r.).

— Wypowiadamy usługi, które są nierentowne, renegocjujemy kontrakty i proponujemy wyższe ceny przy nowych przetargach. Rezultaty są widoczne — mówi wiceprezes.

Gorzej spółka radziła sobie w cateringu i usługach pralniczych, które przyniosły stratę.

— Na gorsze wyniki wpływ miały koszty związane z centralizacją biznesu — tłumaczy Wojciech Rembikowski.

Obiecuje, że w 2009 r. ta działalność będzie rentowna.

Na ten roku Impel zapowiada stabilny wzrost. Mimo spowolnienia gospodarczego wrocławska spółka chce przekroczyć 1 mld zł przychodów. Szuka zagranicznego partnera do kateringu szpitalnego i pracy tymczasowej

Możesz zainteresować się również: