Indeks opuścił strefę wartości ujemnych

Eugeniusz Śmiłowski
03-06-2002, 00:00

W maju indeks Puls Biznesu wzrósł trzeci miesiąc z rzędu. Wedle wytrawnych badaczy, taki wynik testu koniunktury biznesowej zwiastuje trwałą zmianę trendu. W stosunku do kwietnia indeks wzrósł o 3,6 pkt, natomiast w porównaniu z majem roku 2001 aż o 17,4 pkt (patrz wykres powyżej). Szczególnie istotne jest jednak to, że zagregowany wskaźnik koniunktury wydostał się wreszcie ze strefy ujemnej i wkroczył w obszar wartości dodatnich. Pierwszy raz od marca 2001 r. wśród kapitanów polskiej gospodarki optymiści zyskali przewagę nad pesymistami.

W strefie biznesowego pesymizmu pozostają, a nawet bardziej się pogrążyły, spółki giełdowe (spadek z minus 1,0 do minus 3,0). Liderzy Jakości kontynuują natomiast mozolne wyzwalanie się z objęć pesymizmu (poprawa z minus 9,7 na minus 5,0). Generatorem wzrostu optymizmu okazały się korporacje Top 500 — indeks podskoczył z 2,3 aż do 14,0 pkt. Ich sojusznikiem są Gazele Biznesu, które nie odnotowały wprawdzie wzrostu, ale podtrzymały poziom z kwietnia (5,3 pkt). Sektorowo najlepszą koniunkturę sygnalizują firmy usługowe (8,9), nieco gorszą — przedsiębiorstwa handlowe (4,4) i przemysłowe (1,7), najgorszą zaś — firmy budowlane (minus 4,3 pkt).

Na poprawę ogólnego wskaźnika koniunktury miały wpływ zarówno korzystniejsze oceny miesiąca poprzedniego, jak i prognozy na trzy miesiące następne. Skumulowany wskaźnik ocen wzrósł o 4,1 pkt, chociaż nadal pozostaje w strefie ujemnej (minus 6,3). Prognozy kontynuują marsz w górę w obszarze dodatnim (z 8,8 do 11,9 pkt). Poprawa salda ocen wystąpiła we wszystkich kohortach przedsiębiorstw: nieznaczna — wśród spółek giełdowych i Gazel Biznesu, nieco większa — w przypadku Liderów Jakości, chociaż nadal pozostają one ujemne. Zdecydowana poprawa salda, wraz ze zmianą znaku na plus, wystąpiła w kategorii Top 500.

Nieco inaczej kształtuje się skumulowany wskaźnik prognoz, bowiem w dwóch kohortach wystąpiło pogorszenie dodatniego salda — marginalne w przypadku Gazel Biznesu i znaczące w grupie spółek giełdowych. Największy przyrost optymistycznych prognoz wystąpił w grupie Top 500, powodując poprawę salda aż o 13,7 pkt. Najbardziej znamienna jest jednak zmiana na plus salda prognoz Liderów Jakości, co ostatni raz miało miejsce w marcu 2001 r.

Coraz korzystniej postrzegane są stan i perspektywy gospodarki kraju. Zmniejszyła się liczba przedsiębiorstw oceniających ogólny stan gospodarki jako gorszy niż przed miesiącem (z 30 do 24 proc.), przybyło nieco firm oceniających stan jako lepszy (z 4 do 6 proc.). Prawdziwa rewolucja dokonala się natomiast w prognozach. Od początku pomiarów, tj. od lutego 2001 r., pesymiści przeważali nad optymistami. W lipcu różnica wynosiła aż 50 pkt, po wrześniowych wyborach zmalala, ale w końcu roku 2001 znowu wzrosła. Jeszcze w kwietniu pesymiści utrzymywali 5-punktową przewagę nad optymistami. Dopiero maj przynosi zmianę.

Podobna tendencja wystąpiła w percepcji klimatu inwestycyjnego. W ocenach nadal dominują negatywne, ale ich przewaga nad pozytywnymi zmalała o kolejnych 12 pkt. W prognozach 6-punktową przewagę uzyskali optymiści, a przed miesiącem identyczną mieli pesymiści. Nie zmieniły się natomiast opinie i przewidywania dotyczące działań podejmowanych przez rząd dla wsparcia przedsiębiorczosci i ułatwienia życia przedsiębiorcom. Menedżerowie wyraźnie przyjęli postawę wyczekiwania. Warto jednak zauważyć, że ze sporą aprobatą odnoszą się do działań wicepremiera Marka Belki (patrz diagram na str. 3). Osiągnął on najwyższy wskaźnik akceptacji spośród kierowników resortów gospodarczych w rządzie.

W maju wzrósł odsetek firm, które odnotowały zarówno poprawę (z 15 do 23 proc.), jak i pogorszenie (z 19 do 25) swojej sytuacji biznesowej i kondycji finansowej. Dominująca dotychczas przewaga przedsiębiorstw odnotowujących pogorszenie zmalała jednak o kolejne 3 pkt. W prognozach również niewielka poprawa. W tym wypadku jednak wzrosła przewaga prognoz optymistycznych nad pesymistycznymi. Nieco gorzej, zarówno w ocenach, jak i prognozach, postrzegana jest konkurencyjność przedsiębiorstw na rynku krajowym oraz ich zdolność do konkurowania z firmami zachodnioeuropejskimi.

Nie zmienia się hierarchia czynników utrudniających funkcjonowanie przedsiębiorstw. W skali makro nadal na pierwszej pozycji plasuje się prawodawstwo, chociaż rośnie przeświadczenie, że dużym problemem są i będą kursy walut. Nie może dziwić, że ponad połowa przedsiębiorstw opowiada się za interwencją banku centralnego (patrz diagram na str. 3). W skali problemów mikro nadal największym utrapieniem są zatory płatnicze, natomiast maleje i — co szczególnie istotne — będzie maleć problem portfela zamówień.

Wiele wskazuje, że nasze badania koniunktury biznesowej trafnie oddają klimat polskiej gospodarki. Co więcej — choć nie są reprezentatywne dla uniwersum podmiotów gospodarczych, to mają tę zaletę, iż z wyprzedzeniem informują o zmianach w klimacie gospodarczym. W zasadzie w tytule moglibyśmy postawić ogromny wykrzyknik, jeśli potwierdziłaby się kolarska zasada, że jeżeli czołówka ucieka, to i peleton przyspiesza. W każdym razie po raz pierwszy od 14 miesiecy pojawiły się w Polsce wyraźne symptomy poprawy koniunktury gospodarczej, chociaż jeszcze nie we wszystkich sektorach i nie wszystkich kategoriach badanych przedsiębiorstw.

Autor jest prezesem IBOiR Pentor

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Śmiłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Indeks opuścił strefę wartości ujemnych