Czytasz dzięki

Indeksy GPW drepczą w miejscu

(Artur Szymański)
opublikowano: 25-08-2005, 17:29

Szósta sesja z rzędu, która ani trochę nie zmieniła obrazu rynku, za nami. Niewiele da się powiedzieć o niej odkrywczego. Warszawski rynek opuszczony przez zagranicznych inwestorów zachowuje się jak łódka bez sternika – kręci się w kółko i nic z tego nie wynika.

Szósta sesja z rzędu, która ani trochę nie zmieniła obrazu rynku, za nami. Niewiele da się powiedzieć o niej odkrywczego. Warszawski rynek opuszczony przez zagranicznych inwestorów zachowuje się jak łódka bez sternika – kręci się w kółko i nic z tego nie wynika. Nie powinno to się zmienić na ostatniej sesji tygodnia, a niewykluczone że także kolejny tydzień będzie podobny do bieżącego. Do końca wakacji jeszcze cztery sesje.

Czwartkowa sesja przyniosła niewielki spadek WIG20 o 0,25 proc. Mogło być gorzej, bo na giełdach zachodniej Europy spadki sięgały 1 proc. W podobnym tempie tracił też węgierski BUX, choć dzień rozpoczął na plusie. Mogło też być lepiej, bo pod koniec sesji pojawił się pewien skromny popyt, który wyprowadził indeksy na plusy. Ale tylko na kilka minut. Ostatnia faza notowań przyniosła powrót pod kreskę.

Obroty nie odbiegły od rutyny ostatnich pięciu dni. Na walorach spółek z WIG20 handel podsumowano na 370 mln zł, i jak to miało miejsce w poprzednich dniach – jest to w dużej mierze zasługą umówionych transakcji akcjami czołowych spółek. Największych obrotów przysporzyło Pekao SA, handel sięgnął 70 mln zł. W tym mieści się jedna transakcja o wartości 27,7 mln zł, której przedmiotem było prawie 85 tys. akcji.

Po około 60 mln zł do puli dodały KGHM i PKO BP, przy czym w obu przypadkach przez rynek przeszły transakcje wartości po 30 mln zł, co miało miejsce w odstępie kilkunastu minut. Giganci, których ominęły umówione transakcje, nie cierpieli na nadmiar obrotów. Telekomunikacja Polska zamknęła dzień brakiem zmiany kursu i zaledwie 20-mln obrotami. Nieco większą wartość handlu przyniosła Netia, której notowania lekko odbiły po środowej sporej stracie.

Najmocniej podrożały walory Mondi (d. Świecie) za sprawą podniesienia rekomendacji do „kupuj” przez CA IB. Broker wycenił walory na 50 zł w 12-miesięcznej perspektywie. Kurs wystrzelił o 6,7 proc., lecz obroty nie przekroczyły nawet 3 mln zł. Trudno to nazwać przekonującym odbiciem od 2,5-letniego dna. Dla akcji Grupy Kęty, CA IB wydało rekomendację „trzymaj”. Inwestorzy i w tym przypadku posłuchali się zaleceń analityków – ani nie kupowali, ani też nie sprzedawali akcji „aluminiowej” spółki. Kurs nie zmienił wartości, a obroty ledwo przekroczyły 1 mln zł. Śmiech na sali…

W gronie mniejszych spółek też niewiele się działo. Po około 6 proc. wzrosły ceny Arksteelu i Simple, przy czym obroty wyniosły łącznie… 280 tys. zł. Większym wzięciem cieszył się Optimus, tu handel podliczono na prawie 1,5 mln zł. Kurs skoczył o 5,3 proc., bo Ministerstwo Nauki i Informatyzacji wybrało ofertę na ponad 1,5 mln zł złożoną przez partnera spółki na dostawę sprzętu elektronicznego marki Optimus. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane