Przez większą część ostatnich czterech lat opisujący koniunkturę w amerykańskim przemyśle wskaźnik ISM Manufacturing podążał w tą samą stronę co grupujący wszystkie rynki na świecie indeks giełdowy MSCI All Country World. To dosyć logiczna kolej zdarzeń. Oba indeksy osiągnęły dno koniunktury na początku 2016 r., po czym zwyżkowały, by kulminować w 2018 r. i pod koniec roku wyraźnie spadać. O ile jednak w 2019 r. rynki akcji zanotowały znaczące odbicie, o tyle ISM Manufacturing szybko przeszedł do pogłębiania wcześniejszych dołków. Zdaniem Andrzeja Nowaka, zarządzającego AXA TFI, przyczyna tegorocznej anomalii tkwi w działaniach Fedu i innych banków centralnych.
- Inwestorzy przestawili się na tryb ”im gorzej, tym lepiej”. Na złe dane z gospodarki reagują korzystnie, bo liczą na łagodzenie polityki pieniężnej – tłumaczy specjalista.
Według niego taka rozbieżność nie może się długo utrzymać. Albo gospodarka zareaguje na łagodzenie polityki, albo – przy braku jej reakcji – będzie musiało dojść do przeceny na giełdach. Rozczarowujące odczyty wskaźników PMI/ISM oraz zbyt wysokie rynkowe oczekiwania co do zysków spółek skłoniły strategów banku Morgan Stanley do cięcia rekomendacji dla akcji do „niedoważaj”. Mimo to Andrzej Nowak radzi przede wszystkim nie grać przeciwko Fedowi.
- Wierzę w skuteczność banków centralnych. Jeśli Fed będzie chciał wesprzeć wyceny aktywów, to najpewniej mu się to uda. Niższe stopy procentowe powinny wesprzeć akcje, niezależnie od tego, w jakim stopniu przełożą się na ożywienie gospodarcze – przewiduje zarządzający.
