Pracowników firm IT i działów informatycznych zwalania się na końcu.
— W 2009 r. było mniej ofert pracy niż w poprzednich latach, ale wciąż specjaliści od IT należą do najbardziej poszukiwanych i najlepiej opłacanych — mówi Monika Nowicka, business manager Accea/ Start People Professionals.
Duży popyt zwłaszcza na programistów wynika z rozwoju w Polsce centrów usług biznesowych (BPO/SSC). Chociaż w 2009 r. firmy często zamrażały lub rezygnowały z wielu projektów i inwestycji, to centra usług otworzyły w Polsce największe na świecie firmy z branży nowych technologii, m. in.: Acer, Fujitsu, IBM, Opera Software, QAD. Swoje ośrodki z działami przetwarzania danych IT otworzyły również: koncert tytoniowy Philip Morris, firma farmaceutyczna Roche, szwajcarski koncern finansowy UBS. Oferują szeroki zakres usług, więc szukują pracowników w różnym stopniu doświadczonych.
— Potrzebujemy administratorów systemów operacyjnych, baz danych, systemów pocztowych, a także specjalistów od np. Tivoli Systems Management czy od zarządzania systemami pamięci masowych — mówi Monika Nowicka.
Mniejszych kwalifikacji wymaga się od pracowników tzw. help desk, czyli wsparcia technicznego.
— Tu kandydaci powinni się wykazać ogólną wiedzą komputerową i techniczną oraz doświadczeniem w obsłudze klienta. Niezbędna jest też biegła znajomość języków obcych. Wiele centrów usług obsługuje rynek Europy Środkowo-Wschodniej, dlatego najbardziej wskazane są niemiecki, czeski, rosyjski. Ale cenni są też pracownicy znający biegle francuski i np. holenderski — tłumaczy Anita Białobrzeska, specjalistka ds. rekrutacji w firmie Fujitsu Services.
Wynagrodzenie w sektorze IT jest ściśle związane z kwalifikacjami i stanowiskiem. Szeregowi pracownicy działów wsparcia technicznego mogą liczyć na pensje w wysokości 3-4 tys. zł brutto. Na stanowisku specjalisty wynagrodzenie rośnie do około 4-6 tys. zł brutto. Najlepiej opłacani są kierownicy i dyrektorzy działów IT — ich pensje zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.