Informatyzacja PZU jednak się przedłuży

Mariusz Zielke
opublikowano: 2001-11-20 00:00

Wszystko wskazuje na to, że PZU nie wybierze wartego 1 mld zł systemu informatycznego o czasie. Powodem są kontrowersje wokół przetargu, jakie wywołało zainteresowanie nim Computerlandu.

Przetarg wartości do 1 mld zł na dostawę centralnego systemu informatycznego dla PZU może nie zostać rozstrzygnięty do grudnia 2001 r. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zamiast wybrać partnera, PZU zmienił część warunków stawianych oferentom. Opóźnienia spowodowały też niejasności co do roli, jaką odgrywa Computerland w całym procesie.

Według naszych informacji, ostateczne rozstrzygnięcie miało nastąpić na początku ubiegłego tygodnia. Ustalenia komisji przetargowej przekazano do Eureko i w czwartek lub piątek mogło dojść do ogłoszenia wyboru jednej z dwóch ofert — amerykańskiego CSC lub niemieckiej TIA startującej z Accenture.

— Wyboru jednak nie dokonano. Zmieniono natomiast niektóre warunki stawiane oferentom przez PZU — mówi jeden z informatorów.

Największą przeszkodą w rozstrzygnięciu przetargu mogą okazać się dwie sprawy. Po pierwsze, nie wiadomo, czy którykolwiek z dostępnych na rynku systemów jest w stanie sprostać wymaganiom tak dużego towarzystwa, jak PZU. Drugi problem to domniemany udział w przetargu Computerlandu. Domniemany, gdyż warszawska spółka nigdy oficjalnie się do tego nie przyznała. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że próbowała porozumieć się z kilkoma oferentami, w tym z głównym faworytem, czyli amerykańską spółką CSC.

— Przetarg był ogłoszony na dostawę systemu. Miano wybrać firmę, która zaproponuje najlepsze rozwiązanie. Kwestia jego wdrożenia powinna zostać rozpatrzona później i na tym etapie nie powinno być o niej mowy — mówi nasz rozmówca.

Tłumaczy to tym, że polski integrator tak naprawdę nie jest potrzebny do przeprowadzenia podstawowych prac.

— Trwają analizy i prace nad wyborem krótkiej listy oferentów. Nieuzasadnione są też spekulacje dotyczące ceny, gdyż będzie ona zależała od negocjacji z poszczególnymi oferentami — tłumaczy Adam Taukert, rzecznik PZU.

Z naszych informacji wynika, że oferty opiewały na sumy od 500 do 800 mln zł.

Według osoby zbliżonej do PZU, udziału Computerlandu w informatyzacji spółki zażyczyła sobie część zarządu towarzystwa. Przeciwny temu miałby być zarząd PZU Życie. Z niechęcią do takiego rozwiązania odnosi się podobno też samo Eureko.

CL nie pomaga wcześniejszy udział w spółce PZU-CL Agent Transferowy, powołanej do obsługi PZU Życie. Miała ona pomagać Grzegorzowi Wieczerzakowi, byłemu szefowi PZU Życie, w utrzymaniu fotela. Agent posiadał cztery akcje PZU Życie, dzięki którym odwołanie Grzegorza Wieczerzaka nie było możliwe.

— W omawianym okresie czterema akcjami PZU Życie nie zarządzał ani CL, ani Agent Transferowy, tylko przewodniczący rady nadzorczej, czyli Grzegorz Wieczerzak. Dopiero w styczniu 2001 roku, wraz ze zmienionym kodeksem handlowym, Agent Transferowy odzyskał kontrolę nad tymi akcjami. Od tej pory przedstawiciel spółki głosował na WZA PZU Życie zgodnie z wolą zarządu PZU — tłumaczy zarząd CL w specjalnym oświadczeniu.

Możesz zainteresować się również: