ING BSK ma problem z opcjami

ET
opublikowano: 2009-02-19 00:00

Najpierw obligacje, teraz opcje. ING co i rusz

Najpierw obligacje, teraz opcje. ING co i rusz

zaskakuje. Także pozytywnie.

Tnie koszty. Na początek

kosztem Marka Kondrata.

Miesiąc temu Brunon Bartkiewicz, prezes ING BSK, zwołał nadzwyczajną konferencję prasową, żeby uprzedzić, że w IV kw. bank ma stratę z powodu ponownej wyceny obligacji rządowych. Wczoraj okazało się, że musiał też utworzyć rezerwy z powodu opcji. Najwyższe w branży — 235 mln zł. 72 mln zł za rozliczone transakcje, resztę w ramach ogólnej rezerwy na ryzyko związane z opcjami, niejako na wszelki wypadek.

— Bank tłumaczy, że trzyma się konserwatywnego sposobu wyceny ryzyka i w przeciwieństwie do innych banków nie zmiata problemu pod dywan — mówi anonimowo jeden z analityków.

Na 600 mln zł odpisów, jakie banki zrobiły do tej pory na opcje, ponad 2/3 przypada na ING BSK.

— Nie wydaje mi się, żeby to odpowiadało ekspozycji ING na tym rynku. Sądzę raczej, że to inne banki zaniżają wielkość swoich udziałów — mówi analityk.

Mirosław Boda, szef od finansów w ING BSK, podał wczoraj, że z opcji korzystało (i korzysta, bo część pozycji wciąż jest otwarta) 300 klientów i mniej niż 10 proc. z nich zabezpieczało się w kilku bankach, czyli próbowało coś ugrać na zmianach kursów walut.

Pomijając opcje i nieszczęsne obligacje, z pozosta- łych wyników warto zwrócić uwagę na koszty ING BSK. W IV kw. spadły o 17 proc. kwartał do kwartału. Bank wyjaśnia, że obciął wydatki marketingowe oraz rozwiązał rezerwę utworzoną na poczet kary zasądzonej kiedyś przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

— Jeśli bank nadal będzie tak mocno pilnował kosztów, to w tym roku, mimo spadających wpływów, może pokazać dobry wynik — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Mirosław Boda zapowiedział wczoraj kolejne ograniczenia wydatków, również osobowych. Zapewniał, że nie chodzi jednak o redukcje, lecz optymalizację zatrudnienia: niektóre posady zostaną zlikwidowane, jednak bank utworzy też nowe. ING BSK nie wie jeszcze, czy netto pracowników na koniec roku będzie więcej, czy mniej niż dzisiaj.

Możesz zainteresować się również: