Internet dodatkiem do agenta

Marta Tomaszkiewicz
opublikowano: 04-12-2007, 00:00

Coraz częściej nabywca nieruchomości pierwszy raz widzi ją w internecie. Czy za kilka lat agenci będą musieli szukać innego zajęcia?

Mieszkania coraz częściej sprzedaje się wirtualnie

Coraz częściej nabywca nieruchomości pierwszy raz widzi ją w internecie. Czy za kilka lat agenci będą musieli szukać innego zajęcia?

Internet stał się absolutnym numerem jeden wśród źródeł informacji na temat rynku nieruchomości. Dziś praktycznie większość transakcji wspierana jest internetem. Agencjom coraz trudniej wyobrazić sobie kontakt z klientami bez odwołań do serwisu internetowego czy wykorzystania poczty elektronicznej.

Tylko nieruchomości

—W latach 90. uważano, że zamieszczanie ofert w internecie to fanaberia. Nie wierzono w możliwość sprzedania mieszkania tą drogą — mówi Marcin Drogomirecki, dyrektor portalu oferty.net.

Wydawcą serwisu oferty.net jest melog.com. Firma ta od końca lat 90. zajmuje się obsługą biur nieruchomości.

— Najpierw powstały strony dla czterech agencji, potem pojawił się pomysł na zbiorczy portal — wspomina Marcin Drogomirecki.

Portal oferty.net powstał w 1999 r. Początkowo gromadził około 4 tys. ofert z czterech biur — Paner, Łukaszewicz, Integrity, Avalon. Teraz jest ponad 370 tys. ofert z 700 firm — agencji nieruchomości i deweloperów. Zdecydowanie przeważają te pierwsze. Oferty.net jest serwisem wyłącznie nieruchomościowym, ogłoszeń o innej tematyce w portalu nie znajdziemy.

— Jako pierwsi wprowadziliśmy lokalizację ofert na mapach. W ofertach na wyłączność dane teleadresowe są pełne — wyjaśnia Marcin Drogomirecki.

Serwis udostępnia użytkownikom także „wyceniacz” — funkcję pozwalającą oszacować cenę mieszkania.

Jest biuro, jest strona

Początki strony internetowej, należącej do sieci agencji PL Nieruchomości, sięgają 2004 r. Wtedy też powstało pierwsze zrzeszone w niej biuro.

— Początkowo była to witryna tylko jednego biura, ale zawsze dbaliśmy o to, aby strona zawierała także swoisty „ładunek emocjonalny”, dlatego też, oprócz mierzalnych parametrów, do każdej oferty dołączamy starannie zredagowany przez doradcę opis — mówi Dariusz Uchorczak, prezes PL Nieruchomości.

Wysyp

Teraz biur jest już 11. Każde ma swoją stronę z ofertą z regionu, w którym się znajduje.

— Struktura agencji, zakładająca rozmieszczenie biur możliwie blisko rejonu działania, sprawia, że docieramy do większości sprzedających. Każda oferta trafi na stronę internetową najpóźniej następnego dnia po zgłoszeniu. Każde biuro ma bazę liczącą 500-700 ofert, co daje łącznie kilka tysięcy nieruchomości w skali całej firmy — informuje Dariusz Uchorczak.

Mimo że na rynku agencji nieruchomości nie brakuje, to ciągle powstają nowe. Agencja Nieruchomości redNet24 powstała w 2006 r., podczas boomu na tym rynku. Wraz z jej utworzeniem pojawiła się strona internetowa.

— Stworzyliśmy możliwość samodzielnego dodawania ofert przez ogłoszeniodawców. Po rejestracji oferty klient otrzymuje e-mail z potwierdzeniem dodania jej do bazy danych serwisu. Przy każdej ofercie zamieszczane są zdjęcia, dokładnie rozrysowany plan nieruchomości oraz szczegółowe dane dotyczące np. strony świata, na którą wychodzą okna — mówi Marek Oberda, dyrektor zarządzający redNet24.

W serwisie znaleźć można blisko 1,7 tys. ofert zarówno z kraju, jak i z zagranicy.

— Mamy około 500 ofert zagranicznych z 5 krajów wyróżniających się atrakcyjnymi wskaźnikami na rynku nieruchomości: Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Dominikany i Malezji. Największą popularnością cieszą się oferty z Malezji i Chorwacji — opowiada Marek Oberda.

Serwis redNet24 jest na razie oparty wyłącznie na bazie klientów i ofert agencji. Konkurencyjne agencje często umieszczają swoje oferty na stronach serwisu tabelaofert.pl, należącym do jednej z siostrzanych spółek — redNet Media.

W serwisie znajduje się ponad 18 tys. ogłoszeń.

Tylko narzędzie

Zdaniem Dariusza Uchorczaka, o atrakcyjności konkretnej oferty decyduje wiele czynników, nie zawsze łatwych do zmierzenia i możliwych do opisania, jak np. otoczenie, klimat czy nawet widok z okna. Tego typu cechy bardzo trudno będzie przekazać przez internet.

— Zakup nieruchomości to dla wielu osób decyzja na całe życie. Dlatego też tak odpowiedzialnych zadań nigdy nie powierzymy automatom. Internet jest ważnym elementem w naszej pracy, jednakże wydaje się, że zawsze pozostanie jedynie narzędziem w rękach doradców — podsumowuje Dariusz Uchorczak.

Marta

Tomaszkiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu