Na pierwszej sesji tygodnia lekką przewagę mieli kupujący. Niektóre sektory poddały się jednak przecenie. Inwestorzy byli ostrożni i nie przejawiali zbytniego entuzjazmu, angażując się w akcje. To wpływ ciągle aktualnych obaw o pogłębienie się ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego.
Stronę popytową wspierały spekulacje związane z ratowaniem amerykańskiego sektora motoryzacyjnego i oczekiwanie na wtorkową, praktycznie przesądzoną, kolejną obniżkę stóp procentowych w USA.
Cieniem na parkietach kładą się echa afery "piramidalnej" z Wall Street z upadkiem funduszu Bernarda Madoffa w tle. Kolejne upływające godziny ujawniały nowych poszkodowanych w sprawie okrzykniętej już aferą stulecia. Traciły też papiery BNP Paribas, Banco Santander oraz Natixis.
Wzrost cen ropy, która nie może doczekać się zapowiadanej redukcji wydobycia, pozytywnie przełożył się na kursy koncernów paliwowych. Drożały akcje firm surowcowych, wśród których brylował Rio Tinto Group, jeden ze światowych liderów.