Inwestorzy mieli nadzieję, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) oraz Urząd Regulacji Energetyki (URE) osiągną kompromis w sprawie podwyżki cen gazu i wejdzie ona w życie, jeśli nie od 1 czerwca, to niewiele później. Tak się nie stało. Gigantowi się spieszy, bo wysokie ceny importowanego gazu i niskie sprzedaży w kraju zjadają jego zyski.
— Wchodzimy w okres najwyższej średniej dziewięciomiesięcznej notowań ropy naftowej. Przekracza ona już 100 USD za baryłkę [notowaniami ropopochodnych indeksowana jest cena gazu — red.]. Już po I kw. spółka miała zerową marżę ze sprzedaży gazu. Jeśli nie będziemy mogli podnieść ceny gazu, to w III kw. zaczniemy na jego sprzedaży mieć straty — mówi Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG.
Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu. Kup online!