Itaka ma na oku Travelplanet

opublikowano: 26-03-2019, 22:00

Touroperator co miesiąc skontroluje sprzedaż jego oferty przez multiagenta. Od tego zależy dalsza współpraca.

Topór wojenny między Itaką, największym w Polsce touroperatorem, a Travelplanet.pl, drugim pod względem sieci sprzedaży multiagentem, został chwilowo zakopany.

— Firma zobowiązała się do określonej wysokości sprzedaży naszej oferty. Co miesiąc będziemy to monitorować. Jeśli deklaracje zostaną zrealizowane do wakacji, w kolejny sezon, który zaczyna się 1 września, wejdziemy razem. W przeciwnym wypadku się rozstaniemy — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, która w ubiegłym roku miała około 2,5 mld zł przychodów.

Jeden z tysiąca

Z informacji „PB” wynika, że współpraca nie układała się ostatnio najlepiej, a czarę goryczy przelała informacja o obniżeniu prowizji wypłacanych przez Travelplanet.pl agentom, którzy sprzedają ofertę Itaki. Piotr Henicz przyznał, że dowiedział się o sprawie od agentów. W ubiegłym tygodniu spotkał się z przedstawicielami Travelplanet.pl.

— Nie interesuje mnie, jak spółka współpracuje z partnerami, interesuje mnie wynik — zaznacza wiceprezes Itaki.

Nie obawia się ewentualnego rozstania z multiagentem.

— Staramy się współpracować ze wszystkimi, którzy tego chcą i są lojalnymi partnerami. Mamy możliwości oraz pomysły na każdą ewentualność — mówi Piotr Henicz.

Itaka ma sieć 40 salonów własnych i 145 franczyzowych. Przez salony, infolinię i online sprzedaje ponad 60 proc. oferty.Współpracuje też z ponad 1000 agentów.

Z pozycji siły

Groźby rozstania lub nawet czasowe wstrzymanie współpracy między touroperatorami a agentami nie są niczym nowym. Jeśli jednak dojdzie do zerwania umowy, Itaka będzie już drugim dużym biurem podróży, które w tym roku zdecyduje się na taki krok. Od stycznia oferty TUI, drugiego pod względem przychodów touroperatora w Polsce (2,15 mld zł), nie sprzedają Wakacje.pl, które po ubiegłorocznym przejęciu sieci My Travel i tegorocznym Wakacyjnego Świata są największym multiagentem. Marcin Dymnicki, prezes TUI, szacuje, że kierowana przez niego spółka trzecią część oferty sprzedaje przez internet, kolejną przez salony własne i taki sam odsetek przez franczyzę i agentów.

— Lato 2019 sprzedaje się lepiej niż zeszłoroczne — mówi Marcin Dymnicki.

Jego zdaniem w konflikcie touroperatorów z agentami górą są ci pierwsi.

— Travelplanet i Wakacje powinny bardzo dbać o pierwszą trójkę touroperatorów, bo ich oferty stanowią łącznie 75 proc. sprzedaży — mówi prezes TUI.

W przypadku największych touroperatorów nawet duży multiagent może realizować najwyżej kilka procent sprzedaży. Travelplanet obniżył też prowizje dla agentów sprzedających ofertę Rainbowa, który miał w 2018 r. 1,68 mld zł przychodów. Grzegorz Baszczyński, prezes giełdowego touroperatora, uważa, że w ten sposób multiagent chce zrekompensować niższe wpływy od jego firmy, która zobowiązała partnera do wyższej sprzedaży ofert first minute.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy