J. Rynkiewicz przejął Dr Witta

Marcin Goralewski
06-03-2003, 00:00

Dr Witt, znany producent m.in. soków, ma nowego właściciela. Kosztem 8 mln zł został nim Jan Rynkiewicz, ostatnio związany z Elektrimem. Na razie nie ma konkretnych planów wobec spółki — chce poprawić jej kondycję i pozycję rynkową.

Znany producent soków, Dr Witt, został przejęty przez byłego wiceprezesa Elektrimu — Jana Rynkiewicza.

— Mam duże doświadczenie w tej branży. Przez osiem lat byłem związany z Żywcem, później także z Pudliszkami. Nie są więc to sprawy dla mnie obce — mówi Jan Rynkiewicz.

Na razie inwestycja w Dr Witta kosztowała go 8 mln zł.

— Doszło do podwyższenia kapitału zakładowego. Obecnie jestem jedynym właścicielem spółki. Pracy jest dużo. Trzeba ją zrestrukturyzować, spłacić spore długi oraz wzmocnić reklamę — wyjaśnia Jan Rynkiewicz.

Jego zdaniem, za wcześnie jest mówić o dalszych losach spółki.

— Po naprawie przyjdzie czas na takie rozważania. Możliwa jest zarówno sprzedaż inwestorowi branżowemu, jak i upublicznienie — wyjaśnia nowy właściciel spółki.

Ochotę na przejęcie producenta soków, napojów owocowych i owocowo-warzywnych miały jeszcze co najmniej dwie osoby — Sławomir Horbaczewski, który w grudniu ubiegłego roku został odwołany ze stanowiska prezesa, i Dariusz Wojdyga, prezes branżowej spółki Hoop.

Dr Witt kontroluje 2,8 proc. rynku w ujęciu ilościowym i 3,4 proc. w ujęciu wartościowym. Za nim plasuje się m.in. Tarczyn, Aronia czy też Cappy należąca do Coca-Coli. Od rynkowych gigantów Dr Witta dzieli przepaść. Do Maspexu, Sondy i Hortexu należy ponad 50 proc. rynku soków.

Przez kilka lat trwał spór między dwoma akcjonariuszami Dr Witta — Andrzejem Wojdą i Dariuszem Gardenerem. Przez dwa lata w Dr Witt funkcjonowały dwa rywalizujące zarządy. Spór dotyczył umowy kupna przez jednego z nich połowy akcji spółki. Takie porozumienie, z osobą trzecią, zawarto jeszcze w 2000 r. Od tego czasu drugi wspólnik kwestionował skuteczność transakcji. Chodziło m.in. o przepływ gotówki za papiery. Dopiero w listopadzie 2002 r. zawarto ugodę. Akcje spółki podzielono po połowie. Niemal natychmiast musiały się też rozpocząć rozmowy na temat sprzedaży spółki inwestorowi zewnętrznemu.

— W tej chwili nie mam nic do powiedzenia na temat sprzedaży akcji spółki — ucina Andrzej Wojda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / J. Rynkiewicz przejął Dr Witta