Jacek Socha nie przekonał

Anna Bytniewska
opublikowano: 2005-06-17 00:00

Odpowiedź Jacka Sochy, ministra skarbu, na dezyderat posłów, dotyczący prywatyzacji PGNiG, nie rozwiała ich obaw.

Jacek Socha, minister skarbu, przegrał pierwszą bitwę o przedwyborczy debiut Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) na GPW. Połączone sejmowe komisje skarbu i gospodarki odrzuciły odpowiedź Jacka Sochy na dezyderat posłów Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Posłowie uważają, że gazowy potentat nie przygotował się dobrze do giełdowej prywatyzacji. Komisje uchwaliły również wniosek o uzupełnienie odpowiedzi ministra o biznesplan wydzielonego z PGNiG operatora gazociągów przesyłowych — Gaz Systemu (GS). Posłowie boją się, że leasing majątku przesyłowego, wartego 5 mld zł, wpłynie na wzrost ceny gazu dla odbiorcy końcowego.

— Pozostanie na poziomie 103 zł za 1000 m sześc. — zapewniał Andrzej Osiadacz, prezes Gaz Systemu.

Przedstawiciele GS tłumaczyli, że chociaż operator będzie płacił PGNiG raty leasingowe — w 2008 r. nawet 268 mln zł — nie spowoduje to konieczności podwyższenia taryfy. Spółka zapowiedziała, że 2006 r. zamknie już zyskiem netto 47,1 mln zł. Zapewniali również, że w 2006 r. firma będzie w stanie wyłożyć nawet 68 mln zł na inwestycje. Ponadto 17-letnia umowa leasingowa przewiduje, że PGNiG w ramach dywidendy ma corocznie przekazywać Gaz Systemowi pewną część majątku, więc podstawa do rat leasingowych będzie się zmniejszała. Wartość takiej dywidendy uzależniono od zysku PGNiG i decyzji jego właścicieli. Po emisji skarb państwa będzie wśród nich odgrywał nadal dominującą rolę (73 proc. akcji).

W ramach dywidendy za 2004 r. do GS trafi majątek wart 500 mln zł. Te dane jednak nie przekonały posłów.

— Wyliczenia nie wskazują, że spółka sobie poradzi — twierdzi Aleksander Grad z PO.

Kazimierz Marcinkiewicz z PiS twierdził natomiast, że w sytuacji, w której PGNiG uporał się już z balastem euroobligacji (679 mln EUR), powinien zrezygnować z wykorzystania leasingu jako sposobu wyposażenia Gaz Systemu w majątek przesyłowy.

— Obligacje zostały zamienione na kredyt. Wierzyciele nie pozwolili na dobrowolne podzielenie majątku PGNiG — ripostował Jacek Socha.