Jago i Stormm łączą siły

GRA, TM
opublikowano: 2008-11-03 00:00

Kompletne zaskoczenie. Mrożonkowe Jago zamierza się połączyć z inwestycyjnym Stormmem. Firmy łączy tylko jedno — właściciele.

Kompletne zaskoczenie. Mrożonkowe Jago zamierza się połączyć z inwestycyjnym Stormmem. Firmy łączy tylko jedno — właściciele.

Po piątkowej sesji Stormm i Jago zaskoczyły rynek newsem: zamierzają się połączyć. Skąd pomysł mariażu między funduszem inwestycyjnym i dystrybutorem mrożonek?

— Pomysł narodził w ciągu ostatnich kilku dni — wyjaśnia enigmatycznie Maciej Niebrzydowski, którego matka — Elżbieta Sjoeblom, jest znaczącym akcjonariuszem obu spółek (drugim znaczącym udziałowcem jest Krzysztof Kosiorek-Sobolewski, pełniący jednocześnie funkcję prezesa Stormmu).

Zaskoczenie wydaje się tym większe, że przyłączenie Stormmu nie mieści się w dotychczasowej strategii Jago. Krzeszowicka spółka zapowiadała wprawdzie przejęcia, ale firm z branży, czyli spółek logistycznych. Miały działać w regionach, w których Jago jeszcze nie jest obecne. Prezes Wojciech Antkowiak podtrzymał te zapowiedzi na konferencji prasowej, która odbyła się nieco ponad tydzień temu.

Z kolei Stormm, który w portfelu ma m.in. akcje Jago i Zrembu Chojnice, nie miał ostatnio pomysłów na rozwój. Jego prezes przyznawał otwarcie, że w okresie giełdowej dekoniunktury trudno zdobyć finansowanie.

Z komunikatu wynika, że plan połączenia ma być gotowy do końca listopada. Formalnie transakcja będzie miała formę przejęcia Stormmu przez Jago, które w zamian wyemituje akcje.

Na piątkowej sesji akcje obu spółek rosły. Na zamknięciu za akcję Stormma płacono 1,2 zł, po wzroście o 4,4 proc., a za Jago po 1,89 zł, po wzroście o 5,6 proc

Możesz zainteresować się również: