Jak kupić influencera

opublikowano: 28-05-2019, 22:00

Spółka Hash.fm, której udziałowcem jest Agora, rozwija sklep dla wielotysięcznej i rosnącej w siłę armii internetowych influencerów. Pieniądze nie grają roli

Co trzeba zrobić, by być wpływowym? W 2019 r. trzeba mieć konto w mediach społecznościowych, które śledzi kilka tysięcy osób. Wtedy można znaleźć się na celowniku rosnących w siłę w dużych i małych firmach specjalistów ds. influencer marketingu, którzy chętnie przekują wpływ na sprzedaż produktów i usług.

INTERNETOWY TŁUM:
INTERNETOWY TŁUM:
Konrad Traczyk, prezes i główny udziałowiec Hash.fm, szacuje liczbę influencerów w Polsce na 20-30 tys. osób — wystarczy mieć na Instagramie konto, które obserwuje ponad 5 tys. użytkowników. Potencjał marketingowy tej armii ludzi jest dopiero wypróbowywany
Fot. Marek Wiśniewski

— Szacujemy, że w Polsce jest 20-30 tys. influencerów — od gwiazd YouTube’a i rozpoznawalnych blogerów po posiadaczy kont na Instagramie śledzonych przez więcej niż 5 tys. osób. Popyt na ich usługi ze strony firm z różnych branż stale rośnie, bo potrafią być bardzo efektywni marketingowo — mówi Konrad Traczyk, prezes i główny udziałowiec Hash.fm, agencji wyspecjalizowanej w działaniach marketingowych z twórcami internetowymi.

Sklep dla influencera

W lutym Hash.fm uruchomił Fameshop, nazywany przez spółkę „pierwszym sklepem dla influencerów”.

— Chodzi o narzędzie pozwalające markom w łatwy, szybki i skalowalny sposób przeprowadzić kampanię w mediach społecznościowych. W sklepie wystawiany jest produkt czy usługa, które influencerzy mogą otrzymać za darmo w zamian za publikację. Jest różnica między projektem wideo z gwiazdą YouTube’a, wymagającym zaangażowania czasu, pieniędzy i dużej liczby osób, a tego rodzaju kampaniami, które nie wymagają dużego nakładu pracy po stronie marek, wysyłania briefów, akceptowania treści postów itp. — mówi Konrad Traczyk.

W przypadku standardowego modelu współpracy między markami a influencerami twórcy otrzymują wynagrodzenie za działania promocyjne. Tymczasem w sklepie dla influencerów walutą nie jest polski złoty.

— Zrobiliśmy w Fameshopie już ponad 120 akcji, do uczestnictwa w których zgłosiło się około 5 tys. chętnych. W żadnym przypadku nie było mowy o płaceniu uczestnikom za promowanie produktów — chodzi o to, by influencerzy zgłaszali się po produkty i usługi marek, które ich interesują, co ma zwiększać autentyczność publikacji — mówi Konrad Traczyk.

Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
×
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Walka z fejkami

Spółka liczy na to, że jej narzędzie zyska popularność zarówno wśród marek, jak i wśród influencerów. Tych ostatnich jednak mocno prześwietla.

— Zainwestowaliśmy w technologię do weryfikacji bazy obserwujących oraz jakości interakcji z treściami publikowanymi przez influencerów. To szczególnie ważne w przypadku Instagrama, gdzie nagminnie kupuje się obserwujących i lajki. Algorytmy szeregują influencerów, przyznają im ratingi oparte na jakości bazy obserwujących i interakcji, a także odsiewają tych, którzy zgłaszają się do uczestnictwa w projektach, ale w rzeczywistości nie spełniają wymagań naszych klientów — mówi Konrad Traczyk.

Rynek w powijakach

Hash.fm miało w 2018 r. 7,34 mln zł przychodów, o 90,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Spółka zanotowała przy tym 0,22 mln zł straty na poziomie netto, podczas gdy w 2017 r. miała minimalny zysk. Wśród jej dużych klientów są m.in. IKEA i Lidl.

— Zakładałem spółkę pół dekady temu, gdy nie mówiło się jeszcze o influencerach, tylko o youtuberach czy blogerach. Od początku stawialiśmy na model, w którym pracujemy dla marek, a nie dla twórców internetowych. Część firm z branży influencer marketingu stowarzysza twórców, tworząc swoiste „stajnie influencerów” i pracując nad pozyskaniem dla nich kontraktów,ale sądzę, że lepiej, by agencja nie stała w rozkroku — mówi Konrad Traczyk.

Od 2014 r. znaczącym udziałowcem Hash.fm z 49,5-procentowym pakietem jest giełdowa Agora, która w lutym tego roku pożyczyła spółce 0,8 mln zł.

OKIEM EKSPERTA

Trzeba pamiętać o ryzyku reputacyjnym

ROMAN JĘDRKOWIAK, szef butiku marketingowego ADHD Warsaw

Uważam tak zwanych influencerów za chwilową modę branżową. Znani ludzie zawsze pomagali markom w promocji i reklamie, teraz po prostu rozlało się to szerzej, ale prawa branży się nie zmieniły. Ostatecznie dla firm ważna jest wiarygodność, a do kwestii, które mogą odbić się na reputacji firmy, należy podchodzić bardzo ostrożnie. Ryzyko, że ktoś, kto jest identyfikowany z naszą marką, zrobi coś głupiego, zawsze należy brać pod uwagę, a w przypadku tak zwanych influencerów jest ono w wyraźny sposób większe. Zautomatyzowane mechanizmy weryfikacji tego ryzyka nie zmniejszają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane