Jak skarbówka wykończyła zdrową firmę

opublikowano: 08-11-2020, 22:00

Odmowa zwrotu VAT, mnożenie kontroli, przez lata brak decyzji, a w efekcie zniszczenie firmy – taką taktykę stosuje stołeczna skarbówka wobec firmy ITF

Z artykułu dowiesz się:

  • – jak urzędnicy latami gnębili firmę
  • – od czego zaczął się i jak przebiegał spór przedsiębiorcy ze skarbówką
  • – jak smutno skończyła się historia firmy

Piękne zapisy tzw. Konstytucji biznesu, oczka w głowie premiera Morawieckiego, niewiele znaczą dla urzędników skarbowych. O tym, że zapisane złotymi zgłoskami zasady „domniemania niewinności firm” oraz „co nie jest zabronione, jest dozwolone” są pustymi sloganami — przekonała się warszawska firma Imagine The Future (ITF), parę lat temu należąca do krajowej czołówki w reklamie internetowej. Standardowo wystąpiła do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT (obecnie to kwota około 17 mln zł), co stało się początkiem kilkuletniej gehenny i ostatecznie gwoździem do trumny dobrze prosperującej firmy. To klasyczny przykład bezskutecznej próby udowodnienia fiskusowi, że nie jest się wielbłądem.

Nie oddam żadnego VAT!

Imagine The Future powstała w 2014 r. Specjalizowała się w pośrednictwie w reklamie internetowej. Działała w kilkudziesięciu krajach. Współpracowała z takimi markami, jak: Google, Microsoft, Agora, Onet, Wirtualna Polska. Generowała przychody rzędu kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Biznes układał się znakomicie do feralnego 2016 r., kiedy wystąpiła do II Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie o zwrot podatku VAT wysokości 8,6 mln zł.

Zabójczy urząd
Zabójczy urząd
II Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie przez lata wszelkimi sposobami próbuje zablokować zwroty VAT spółce Imagine The Future. Doprowadził do jej zniszczenia i utraty pracy przez wiele osób.
Marek Wiśniewski

- Sygnałem ostrzegawczym już na początku prowadzonej kontroli, a jeszcze przed analizą przez organy podatkowe jakichkolwiek materiałów, było stwierdzenie pani inspektor z urzędu skarbowego cytuję: „Ja wam tego VAT-u nie zwrócę”. To był dopiero wstęp do tego, co miało nastąpić. Mimo że spółka przedstawiła wiele dowodów, dokumentów, świadków potwierdzających rzetelność jej działalności i rozliczeń podatkowych, urząd skarbowy nie brał ich pod uwagę. Wszczynano kolejne kontrole podatkowe, celno-skarbowe, a nawet postępowanie karne skarbowe. Absurd gonił absurd. Urzędnicy nierozumiejący specyfiki biznesu prowadzonego przez ITF, do czego sami przyznawali się w pismach, nie powołali biegłego sądowego z zakresu technologii internetowych i reklamy w sieci. Firma sama, na swój koszt, zwróciła się do biegłego o wydanie opinii i przedstawiła ją urzędowi. Ten jednak ją pominął. Spółce zablokowano wszystkie rachunki bankowe, co spowodowało wygaszenie jej działalności, a tym samym utratę źródła dochodu oraz konieczność zwolnienia kilkudziesięciu osób. Organy podatkowe robiły wszystko, aby przedłużyć procedurę weryfikacyjną, nie wydając od ponad czterech lat decyzji wymiarowej, która pozwoliłaby spółce na merytoryczną obronę w sądzie – mówi Agnieszka Sułkowska, doradca podatkowy, pełnomocnik ITF.

Po zablokowaniu kont bankowych spółka musiała zaprzestać działalności. Pracę straciło kilkudziesięciu pracowników. Najbardziej jednak szokuje to, że przez prawie pięć lat urząd skarbowy nie wydał żadnej merytorycznej decyzji w sprawie zwrotu VAT.

- Organ skarbowy tyle lat kontroluje firmę na wszelkie możliwe sposoby, a nadal nie wydał formalnej decyzji administracyjnej w przedmiocie zwrotu VAT. Spółka nie ma możliwości poznania rzeczywistych powodów przedłużania postępowania czy długotrwałej odmowy zwrotu podatku. Odebrano jej prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Postępowania karne skarbowe są wszczynane tylko po to, aby przerwać bieg terminu przedawnienia. Spółka nie może uzyskać żadnych informacji, kiedy urząd skarbowy sprawę zakończy i wyda decyzję merytoryczną – mówi Karol Czarnecki, adwokat, pełnomocnik firmy.

Okiem eksperta
Patologia systemu
Jerzy Martini
doradca podatkowy, szef kancelarii doradczej Martini i Wspólnicy
Bardzo często skarbówka nie chce zwracać VAT i rozpoczyna kontrole. To można jakoś zrozumieć, ale absolutną patologią jest wydłużanie kontroli w nieskończoność. Pięć lat to zdecydowanie za długo. Takie postępowanie jest nie do obrony, chociaż znam przypadek, w którym skarbówka prowadziła kontrole przez siedem lat. To jest patologia aparatu skarbowego. Zgodnie z prawem organ powinien decyzję w sprawie zwrotu VAT wydać bez zbędnej zwłoki. Niestety, gdy sobie nie radzi ze sprawą i grozi mu przedawnienie, to zazwyczaj instrumentalnie wszczyna postępowanie karne skarbowe tylko w celu przerwania biegu terminu przedawnienia. Mnóstwo firm cierpi z tego powodu. Broniąc się mogą wnosić skargi na przewlekłość do sądów administracyjnych. Jeżeli jednak organ ma ewidentnie złą wolę, a okoliczności omawianej sprawy mogą na to wskazywać, to przedsiębiorca nie ma jak się skutecznie bronić. Tym bardziej że naruszono jego prawo do obrony, nie wydając przez tyle lat merytorycznej decyzji w sprawie zwrotu podatku VAT.

Firma ITF wniosła do wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę na to, że urząd skarbowy w ustawowym terminie nie dostarczył jej postanowienia o przedłużeniu terminu na zwrot VAT (generalnie taki termin to 60 dni). Sąd przyznał, że fiskus nie dotrzymał terminu a więc powinien firmie zwrócić VAT. Urząd jednak odwołał się do NSA (jeszcze nie ma orzeczenia).

Firma zwróciła się też o pomoc do Adama Abramowicza, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Absurdy fiskusa

Kilkuletnia sprawa to szereg absurdalnych działań i zaniechań stołecznej skarbówki (patrz: ramka). Jednym z zarzutów wobec ITF, mającym uprawdopodobnić podatkowe machlojki, była współpraca z firmą zarejestrowaną na wyspach Komory. Urząd skarbowy stwierdził, że wyspy Komory to raj podatkowy, więc współpraca z takim kontrahentem jest bardzo podejrzana. Sęk w tym, że na liście rajów podatkowych, wydawanej przez ministra finansów, Komory nie są wymienione. Kolejnym absurdem jest np. żądanie fiskusa, aby na fakturach wystawianych przez ITF były pieczątki i podpisy zagranicznych odbiorców. Polskie prawo od dawna nie wymaga podpisywania przez kogokolwiek faktur, a tym bardziej stawiania na nich pieczątek, a nigdy nie wymagało tego od odbiorców, tym bardziej zagranicznych. Urząd zarzuca firmie fikcyjność działalności, tymczasem odrzucił zaproszenie do odwiedzenia jej siedziby, aby przekonać się naocznie, że firma istnieje.

Szkody realnie poniesione oraz utracone z winy fiskusa korzyści przedstawiciele ITF szacują na kilkaset milionów złotych. Wroga postawa skarbówki storpedowała też połączenie z czołową firmą technologiczną notowaną na NewConnect.

Rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Warszawie poinformował „PB”, że II Mazowiecki Urząd Skarbowy nie odpowie na merytoryczne pytania dotyczące sprawy z uwagi na obowiązek zachowania tajemnicy skarbowej.

Grzechy fiskusa

Przykłady działań i zaniechań warszawskiej skarbówki wobec firmy ITF:

- mnożenie kontroli podatkowych w celu odwlekania wydania decyzji merytorycznej w sprawie zwrotu podatku VAT oraz karno-skarbowych w celu przerwania biegu terminu przedawnienia

- zablokowanie kont bankowych spółki, czym uniemożliwiono jej działalność

- przewlekanie sprawy poprzez przesłuchiwanie świadków w odstępach kilkumiesięcznych

- mnożenie kontroli u kontrahentów ITF, nagabywanie byłych pracowników firmy oraz pracowników jej kontrahentów

- wstrzymywanie zwrotów VAT kontrahentom ITF

- pomijanie wyjaśnień, dowodów, dokumentów, umów, raportów, opinii biegłych i zeznań świadków korzystnych dla firmy

- przekraczanie uprawnień przez urzędników, np. żądanie pieczątek i podpisów na fakturach od zagranicznych partnerów biznesowych ITF (polskie prawo tego nie wymaga)

- odrzucenie zaproponowanej przez firmę kontroli jej rzeczywistej działalności tj. obejrzenie siedziby firmy, biur, komputerów, pracowników itp.

- odrzucanie wielu wniosków dowodowych składanych przez pełnomocników spółki

- odmawianie spółce informacji o kierunku prowadzonych czynności, udziału w wielu czynnościach, zaskakiwanie decyzjami

Źródło: ITF

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane