Jak Wojtek Kurowski pogrywa z wierzycielami

opublikowano: 04-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Biznesmen z branży condohoteli bryluje wśród celebrytów, a na Instagramie chwali się egzotycznymi podróżami i wizytami w drogich restauracjach. Dochody czerpie z rezydencji postawionej za pieniądze, o które bezskutecznie upominają się obligatariusze.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile na kontaktach z Optimą Development Poland (ODP) stracili jej obligatariusze
  • dlaczego kolejne próby licytacji komorniczych nieruchomości spółki kończą się fiaskiem
  • czemu, zdaniem obligatariuszy, mają służyć kolejne próby restrukturyzacji podejmowane przez Wojciecha Kurowskiego, prezesa ODP
  • i jak to możliwe, że szef ODP oraz jego była już żona czerpią pokaźne dochody z Rezydencji Gubałówka, która powstała za pieniądze poszkodowanych inwestorów

Za dziesiątki milionów złotych od inwestorów Optima Development Poland (ODP) miała wybudować w Zakopanem kilka condohoteli, ale powstał tylko jeden – Rezydencja Gubałówka (RG). Wojciech Kurowski, do niedawna prezes Optimy, zapewnia że możliwa jest restrukturyzacja spółki i rozliczenie się z wierzycielami, którym OPD winna jest co najmniej 57,8 mln zł. Poszkodowani obligatariusze, czekający na zwrot pieniędzy od ponad trzech lat, są jednak przekonani, że nie chodzi o restrukturyzację, ale o możliwie długie czerpanie dużych dochodów z RG. Jak ustalił PB – twórcy Optimy, znanemu z aktywności w serwisach społecznościowych jako Wojtek Kurowski, się to udaje. Choć pod szyldem innej spółki…

Rezygnacje blokujące licytacje

23 sierpnia 2022 r. miała się odbyć licytacja dwóch zakopiańskich nieruchomości należących do ODP o łącznej cenie wywoławczej ponad 6 mln zł. Nie odbyły się, bo ponad dwa miesiące wcześniej, 6 czerwca, Wojciech Kurowski zrezygnował z funkcji prezesa Optimy i… nie miał jej kto reprezentować. Założyciel ODP tłumaczy rezygnację stanem zdrowia i zapewnia, że „są prowadzone rozmowy” z dwoma kandydatami na nowego prezesa „mającymi duże doświadczenie w zarządzaniu”.

Wierzyciele ODP w te zapewnienia nie wierzą - twierdzą, że celem rezygnacji było uniknięcie egzekucji. Podkreślają, że zakopiański komornik Bogusław Klocek już wcześniej próbował zlicytować nieruchomości Optimy, ale bez rezultatu – właśnie dlatego, że przed licytacją Wojciech Kurowski składał rezygnację, a po niej wracał na stanowisko.

Poszkodowani inwestorzy wskazują też na profil byłego szefa Optimy na Instagramie, obserwowany przez 115 tys. osób. Z zamieszczanych tam zdjęć wynika, że stan zdrowia Wojciecha Kurowskiego nie przeszkodził mu, by w dobrym nastroju przed miesiącem bawić się w towarzystwie celebrytów na wakacjach na Krecie, a przed dwoma tygodniami - z innymi celebrytami na gali „Optymista Roku”.

Dwie rzeczywistości
Dwie rzeczywistości
Profil na Instagramie byłego już szefa Optimy Development Poland, występującego tam jako Wojtek Kurowski, obserwuje 115 tys. osób. Dużo więcej „followersów”, bo ponad 800 tys., ma na Instagramie i w serwisie YouTube jego pasierbica „Andziaks”, jedna z najpopularniejszych polskich influencerek. Na wszystkich tych kanałach można regularnie zobaczyć Wojciecha Kurowskiego, który na zdjęciach i w filmach dokumentuje (lub robi to jego pasierbica) zagraniczne, w tym egzotyczne podróże, wizyty w luksusowych restauracjach i sklepach, a także na różnych galach i imprezach, często w towarzystwie celebrytów. Jego znakiem rozpoznawczym jest dobry nastrój i śnieżnobiały uśmiech. Do śmiechu nie jest natomiast poszkodowanym inwestorom Optimy Development Poland, którzy na kontaktach z „Wojtkiem” stracili kilkadziesiąt milionów złotych. Oni także są odbiorcami tych regularnie zamieszczanych filmów i zdjęć. Zapytani o wrażenia, używają takich słów jak „bezczelność”, „ból”, „niesmak” i wielu innych, które nie nadają się do zacytowania…
kurowski_wojtek/instagram

Twórca ODP z PB spotkał się 1 czerwca 2022 r. i nie wspomniał ani słowem o rezygnacji, która nastąpiła pięć dni później. Zapewniał natomiast, że w ciągu dwóch tygodni wierzyciele otrzymają propozycję wykupu obligacji z dyskontem. Miała ją złożyć spółka Riva, od kilku miesięcy doradzająca Optimie w procesie restrukturyzacji. Problem w tym, że ani w ciągu dwóch tygodni, ani później nic takiego nie nastąpiło. A dziś Wojciech Kurowski twierdzi, że jednak „nieodzowne do wystosowania propozycji wykupu obligacji jest zakończenie procesu restrukturyzacji”.

Do czterech razy sztuka

O jakim końcu „restrukturyzacji” mówi? Trudno powiedzieć. Wiadomo natomiast, że proces rozpoczął się… ponad dwa lata temu, w lipcu 2020 r., kiedy Wojciech Kurowski złożył pierwszy wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego (PPU) Optimy.

W lutym 2021 r. sąd odmówił otwarcia PPU, stwierdzając m.in., że: spółka wcale nie jest zagrożona niewypłacalnością, jak sama twierdzi, ale niewypłacalna - i to co najmniej od 2019 r. Stwierdził też, że przyczyną jej problemów nie jest pandemia koronawirusa, skoro ma zobowiązania sięgające 2018 r., a źródła finansowania układu są niepewne, nawet nieuprawdopodobnione. Puentą wywodów sądu było stanowisko, że otwarcie restrukturyzacji „skutkowałoby pokrzywdzeniem wierzycieli”.

Tak jednoznaczne stwierdzenia nie zniechęciły Wojciecha Kurowskiego. Równocześnie z odmową otwarcia PPU ruszyła uproszczona restrukturyzacja ODP, tzw. covidówka. Sąd jednak po zaledwie kilku tygodniach ją uchylił, znów ze względu na przesłankę „pokrzywdzenia wierzycieli”, a decyzja ta uprawomocniła się w sierpniu 2021 r.

W styczniu 2022 r. szef Optimy postanowił spróbować trzeci raz i znów wystąpił o otwarcie PPU. Znów odszedł z kwitkiem - odmowną decyzję z kwietnia 2022 r. (wciąż nieprawomocną) sąd oparł na podobnych przesłankach jak tę z lutego 2021 r. Nowe uwagi dotyczyły relacji ze spółką Riva, która tym razem miała wesprzeć ODP w restrukturyzacji.

Sąd podniósł, że umowa z Rivą jest nieprecyzyjna i zakłada, że doradca ODP dopiero będzie dążył do pozyskania finansowania, niczego nie gwarantując. Jednocześnie, jak ustalił sąd, z innych zapisów umowy wynika, że to... Optima ma zdobyć finansowanie dla Rivy. Ma także słono płacić za jej usługi, w tym w formie… przeniesienia na doradcę własności nieruchomości.

Prezesem Rivy jest Dariusz Radziszewski, były prezes War Inwestu – dewelopera, który zbankrutował z wielkim hukiem 20 lat temu. W 2018 r. ujawniliśmy w PB, że zarządzane przez Dariusza Radziszewskiego spółki w kontrowersyjnych okolicznościach w ten sam sposób (w zamian za zwolnienie z długu z tytułu usług restrukturyzacyjnych) przejmowały cenne nieruchomości po firmach związanych z upadłą spółką deweloperską Dolcan.

Wojciech Kurowski zapewnia, że w przypadku ODP nic takiego nie nastąpiło, a spółka nie ma w stosunku do Rivy żadnych zobowiązań. Jednocześnie twierdzi, że istnieje „nowa koncepcja restrukturyzacji” Optimy, a po szczegóły odsyła nas do obsługującego spółkę adwokata Bartosza Groele. Od niego usłyszeliśmy, że wobec oddalenia dotychczasowych wniosków o PPU przez sąd pracuje nad „alternatywnym rozwiązaniem”. Jakim? Tego nie ujawnia.

Brakuje dobrej woli obligatariuszy:
Brakuje dobrej woli obligatariuszy:
Wciąż wierzę, że możliwe jest zrealizowanie zaplanowanych inwestycji, ich sprzedaż i jakieś rozliczenie się z wierzycielami na przestrzeni kilku lat. Do tego potrzebna jest jednak dobra wola i dogadanie się choćby w kwestii uwolnienia księgi wieczystej z wpisów hipotecznych. Niestety negatywne nastawienie części obligatariuszy do mnie sprawia, że jest o to trudno - mówi Wojciech Kurowski, od niedawna były już prezes Optimy Development Poland.
kurowski_wojtek/instagram

Fiskus i myślenie życzeniowe

Wiadomo natomiast, jakie są rezultaty dotychczasowej „restrukturyzacji” Optimy. Zgodnie z wnioskiem z 2020 r. majątek spółki był wtedy wart 18,4 mln zł, a jej zobowiązania 47,6 mln zł. W tegorocznym wniosku odpowiednie liczby to już: 16,5 mln zł i 57,8 mln zł. W niespełna dwa lata majątek ODP zmniejszył się więc o niecałe dwa miliony złotych, a długi urosły o ponad 10 mln zł.

Największą ich część stanowią zobowiązania wobec kilkuset obligatariuszy (około 50 mln zł), a wśród pozostałych ponad 130 wierzycieli są też ZUS, fiskus, właściciele lokali w RG i jej generalny wykonawca. Przy czym, zdaniem wierzycieli, ze względu na bałagan w księgach - przejawiający się w licznych różnicach w przedstawianych przez ODP bilansach - kwota zobowiązań spółki (57,8 mln zł) może być niedoszacowana, a wartość jej majątku (16,5 mln zł) przeszacowana.

Chodzi m.in. o to, że Optima jako składnik swego majątku wymienia należność wysokości 2,5 mln zł z tytułu nadpłaty podatku VAT. Tyle, że fiskus najwyraźniej nic o tej rzekomej nadpłacie nie wie, a wystawianie przez niego kolejnych tytułów egzekucyjnych i dokonywanie zabezpieczeń na nieruchomościach spółki świadczy o tym, że Optima nie jest wierzycielem skarbówki, ale jej dłużnikiem. Kiedy zapytaliśmy o tę rozbieżność Wojciecha Kurowskiego, przyznał, że wymienienie należności z tytułu VAT w wykazie majątku było… myśleniem życzeniowym.

Ponad 800 m kw. za 10 tys. zł

Z ostatnim wnioskiem o restrukturyzację wiążą się dużo poważniejsze kontrowersje. Wierzyciele OPD twierdzą, że opiera się on na fałszywych danych i wprowadza sąd w błąd. O co chodzi? We wniosku pojawiają się sformułowania, że to Optima wciąż prowadzi działalność hotelową w ramach RG, zatrudnia pracowników, ma podpisane umowy z właścicielami apartamentów, generuje przychody, reguluje zobowiązania itp. Tyle że to… nieprawda, co w rozmowie z PB przyznał nawet były szef Optimy.

- Operatorem Rezydencji Gubałówka jest spółka o tej samej nazwie. Nie wiem, dlaczego we wniosku restrukturyzacyjnym pojawiają się informacje sugerujące, że operatorem jest wciąż ODP. To nie ja, ale kancelaria przygotowywała ten wniosek i może stąd nieścisłości – mówi Wojciech Kurowski.

Wywołany do tablicy Bartosz Groele odpowiada, że stan faktyczny we wniosku został opisany przez jego kancelarię na podstawie przekazanych przez spółkę informacji i dokumentów, a jego potwierdzeniem było oświadczenie podpisane przez Wojciecha Kurowskiego.

Co wiemy o spółce Rezydencja Gubałówka (RG)? Jej prezesem jest... Wojciech Kurowski, a właścicielem, podobnie jak w przypadku Optimy, Patrick Kurowski, czyli syn Wojciecha (przy czym prezes twierdzi, że Patrick, „choć formalnie jest właścicielem ODP i RG, to nie ma nic wspólnego z wydarzeniami dotyczącymi tych spółek”).

Jakie wydarzenia ma na myśli? Być może z grudnia 2019 r., kiedy to mająca już problemy z płynnością Optima sprzedała RG część rekreacyjną zakopiańskiej rezydencji, składającą się z restauracji, spa, basenu, kuchni i sal konferencyjnych. Za ile jedna spółka zarządzana przez Wojciecha Kurowskiego (ODP) sprzedała nieruchomość w luksusowym standardzie o powierzchni ponad 800 m kw. drugiej spółce zarządzanej przez Wojciecha Kurowskiego (RG)? Z informacji PB wynika, że za… 10 tys. zł.

- Przeniesienie własności części rekreacyjnej Rezydencji Gubałówka z ODP do RG nie było żadnym wyprowadzeniem majątku. Dla wierzycieli nic się nie zmieniło – wciąż są zabezpieczeni wpisami hipotecznymi w księdze wieczystej – przekonuje Wojciech Kurowski.

Kasa płynie do Kurowskich

Poszkodowani obligatariusze widzą to zupełnie inaczej. Ich zdaniem ten ruch oraz zmiana operatora rezydencji sprawiły, że komornik, który mógłby zająć przychody z condohotelu trafiające na konto Optimy, w przypadku RG nie ma na to szans.

Dostęp do pieniędzy mają natomiast Wojciech Kurowski i jego była już żona Agnieszka, która na co dzień zajmuje się prowadzeniem zakopiańskiego hotelu. Oboje z nich korzystają, a z informacji PB wynika, że chodzi o niebagatelne kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Czy rzeczywiście?

W telefonicznej rozmowie z PB Agnieszka Kurowska stwierdziła, że jako dyrektor ds. marketingu RG zarabia „kilkanaście tysięcy złotych”, jednak w trakcie autoryzacji wyrzuciła to zdanie, pozostawiając sformułowanie, że pobiera „normalne rynkowe wynagrodzenie”.

- Mecenas Groele zapewnia mnie, że jest szansa na skuteczną restrukturyzację Optimy Development Poland, czyli rozwiązanie dużo lepsze dla jej wierzycieli niż upadłość. To dlatego, jako osoba od początku mocno zaangażowana w uruchomienie i prowadzenie Rezydencji Gubałówka, robię wszystko, by obiekt działał i utrzymał swoją wartość. Właśnie po to, by móc w jak największym stopniu spłacić zadłużenie wobec inwestorów – zapewnia Agnieszka Kurowska.

- Upadłość ODP lub prowadzenie egzekucji to najgorsze możliwe rozwiązania. Ceny uzyskane przez syndyka lub komornika ze sprzedaży nieruchomości w takim stanie, w jakim są, będą dużo niższe niż te, za które można by sprzedać ukończone obiekty, nie mówiąc o braku kontynuacji działalności i obniżeniu wartości miejsca jako marki – wtóruje jej Wojciech Kurowski.

Jednocześnie Agnieszka Kurowska, choć przyznała, że odpowiada w RG za wykonywanie przelewów bankowych, nie chciała powiedzieć, jakie pieniądze pobiera ze spółki jej były mąż. W tej sprawie odesłała PB do niego, Wojciech Kurowski nie odpowiedział jednak na pytanie, czy jego wynagrodzenie to kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, a jedynie stwierdził, że otrzymuje je „z tytułu powołania w spółkach” (jak się można domyślić, powołania na prezesa). Poinformował też, że w przypadku jego byłej żony, zatrudnionej na umowę o pracę i zajmującej się „czasochłonnym prowadzeniem obiektu, marketingiem, dbaniem o ogólny dobrostan obiektu” wynagrodzenie nie wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Znikające pozycje bilansu

Wojciecha Kurowskiego zapytaliśmy też, czy nie uważa, że pieniądze z działalności hotelu powinny być przeznaczone w pierwszej kolejności na spłatę długów ODP, ale nie odpowiedział, odsyłając nas w tej sprawie do Bartosza Groele. Ten jednak również odmówił odpowiedzi na tak postawione pytanie. A jak szef kancelarii prawnej komentuje fakt, że – według informacji PB – to nie Optima, ale RG od miesięcy pokrywa koszty obsługi prawnej restrukturyzacji ODP na poziomie kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie? Zapewnia, że kancelaria ma umowę z Optimą, a jak ta „organizuje swoje finanse, to już sprawa poza kancelarią”. Zaznacza, że wynagrodzenie „nie odbiega od standardowych stawek”.

Bartosz Groele podkreśla przy tym, że nie ma wiedzy o wyprowadzaniu majątku z ODP, jak transakcję z grudnia 2019 r. między Optimą a RG nazywają wierzyciele. Ich zdaniem gdyby część rekreacyjna wciąż pozostawała w ODP, jej majątek miałby wyższą wartość. Wciąż jednak byłby dużo mniejszy niż długi, mimo że do kasy spółki oprócz pieniędzy z obligacji trafiło 20 mln zł ze sprzedaży apartamentów w zakopiańskich inwestycjach.

Poszkodowani inwestorzy podejrzewają, że brakujące pieniądze zostały wytransferowane poprzez fikcyjne lub nierynkowe umowy, zawierane z podmiotami powiązanymi z Wojciechem Kurowskim i jego byłą żoną. Ich wątpliwości budzi choćby to, że w jednym z bilansów Optimy załączonych do wniosku o restrukturyzację z 2020 r. pojawiły się takie pozycje majątku jak 2 mln zł z tytułu nierozliczonych płatności kartą płatniczą/kredytową oraz 2,5 mln zł z tytułu korekt, kompensat i nierozliczonej gotówki. W kolejnych bilansach już ich nie było. Założyciel Optimy twierdzi, że nie wie, dlaczego w bilansach pojawiły się takie rozbieżności i że należności na łącznie 4,5 mln zł „zapewne zostały rozliczone”.

- Nikt z mojej rodziny nie wziął do kieszeni żadnych pieniędzy z tych pozyskanych ze sprzedaży obligacji i lokali. Wszystkie poszły na realizację inwestycji – mówi Wojciech Kurowski i zapewnia, że nigdy nie zrobił nic niezgodnego z prawem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane