Jakubiakowi ubywa browarów

Najpierw dzierżawa, a potem zakup — Doctor Brew zbiera pieniądze na inwestycje we Lwówek, jeden z czołowych browarów regionalnych

Doctor Brew został dzierżawcą Browaru Lwówek i ma dwa lata wyłączności na jego zakup. Oznacza to, że Marek Jakubiak, twórca Browarów Regionalnych Jakubiak, który dostał się do sejmu z ramienia Kukiz’15 i kandydował na prezydenta Warszawy, rzeczywiście wyprzedaje browary.

Tomasz Suchowierski i Tomasz Czechowski, członkowie zarządu Doctora Brew,
oraz Łukasz Lis, prezes spółki, chcą dołączyć do największych regionalnych i
rzemieślniczych browarników w Polsce. Dzięki Browarowi Lwówek podwajają właśnie
skalę biznesu.
Zobacz więcej

RAZY DWA:

Tomasz Suchowierski i Tomasz Czechowski, członkowie zarządu Doctora Brew, oraz Łukasz Lis, prezes spółki, chcą dołączyć do największych regionalnych i rzemieślniczych browarników w Polsce. Dzięki Browarowi Lwówek podwajają właśnie skalę biznesu. Fot. ARC

Pełna kontrola

O tym, że trzy z nich — Ciechan, Lwówek i Bojanowo — zostały wystawione na sprzedaż, poinformował jako pierwszy w maju portal wiadomoscihandlowe.pl. Podał też stawki — 60, 20 i 28 mln zł. Choć informacje poruszyły rynek, o transakcjach nie było słychać. Browar Tenczynek (niewymieniony wśród typowanych wcześniej do wzięcia), również należący do Marka Jakubiaka, nabył kilka miesięcy temu bez rozgłosu Janusz Palikot. Teraz, jak dowiedział się „PB”, z grupy Marka Jakubiaka znika Lwówek. Wydzierżawiła go spółka Doctor Brew, która ma zarządzać produkcją w browarze na potrzeby własne i marek Lwówka, zaś do października 2020 r. ma wyłączne prawo zakupu przedsiębiorstwa. Wartości transakcji nie ujawniono.

— Do tej pory zlecaliśmy warzenie piw Doctor Brew w trzech browarach, ale jesteśmy już na to za duzi. Potrzebujemy mocy produkcyjnych. Dodatkowo własna produkcja oznacza pełną kontrolę nad jakością produktu — mówi Tomasz Suchowierski, członek zarządu Doctora Brew.

— Pozwoli nam to zwiększyć skalę biznesu oraz dążyć do pozycji lidera segmentu rzemieślniczego i regionalnego piwa w Polsce — uzupełnia Łukasz Lis, prezes Doctora Brew.

Cenny czas

Tomasz Suchowierski tłumaczy, że zbudowanie browaru od zera to czasochłonny proces, który wymaga zgromadzenia odpowiednich ludzi, a wśród nich kluczowego głównego piwowara.

— Dzierżawa, a później zakup Lwówka to dla nas szansa na wejście w kategorię bardziej dostępnych piw regionalnych. Dziś nasze portfolio, liczące ponad 100 wyprodukowanych piw, to w części piwa eksperymentalne, niedostępne dla każdego. Lwówek oznacza znacznie większą skalę i poszerzenie grona odbiorców — mówi Tomasz Czechowski, członek zarządu Doctora Brew.

Firma podwoi przychody — obecnie sprzedaje rocznie za ponad 9 mln zł, a Lwówek za 10-11 mln zł. Łączna produkcja wyniesie około 40 tys. hektolitrów piwa rocznie. W najbliższych latach Doctor Brew chce dojść do 140 tys. hektolitrów.

— Słychać głosy, że rynek dla regionalnych marek staje się bardzo trudny, jest przesycony — i to prawda. Konkurencja jest ogromna, jak grzyby po deszczu wyrastają podmioty, które zamawiają butelki, etykiety i oferują piwo wątpliwej jakości. Rynek jednak się oczyści — część takich browarów będzie musiała upaść, a dobre produkty się obronią. Tym bardziej więc inwestycja we własną produkcję jest dla nas ważna — wyjaśnia Tomasz Czechowski.

Za dwa lata Doctor Brew zamierza kupić Lwówek, finansując transakcję m.in. kredytem bankowym.

— Wkład własny będziemy zbierać m.in. poprzez crowdfunding — zapowiada Tomasz Suchowierski.

Właścicielami spółki to obecnie kilka osób fizycznych, wśród nich członkowie zarządu i prezes. © Ⓟ

OKIEM BRANŻY

Dużo do ugrania

ANDRZEJ OLKOWSKI, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich

Udział piw regionalnych i rzemieślniczych w produkcji piwa, równej 40 mln hektolitrów, wynosi około 3 proc. i rośnie. Na sklepowych półkach wybór jest ogromny, niektórzy mówią wręcz o przesyceniu, ale wciąż można tu sporo ugrać. Będą to jednak w stanie zrobić ci, którzy warzą smaczne piwo o powtarzalnej jakości i mają jasną strategię, jak je sprzedawać. Największe browary inwestują w kolejne regionalne marki, ale nie sądzę, by były w stanie zagrozić małym, lokalnym browarnikom. Konsumenci są coraz bardziej świadomi — podzielili się na tych, którzy sięgają po piwa rzemieślnicze i regionalne od mniejszych wytwórców, i tych, którzy wybierają regionalny „mainstream”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Jakubiakowi ubywa browarów