W Szczecinie odbył się chrzest promu pasażersko-samochodowego Jantar Unity. PB zapowiedział to 26 grudnia 2025 r. Nowa jednostka została zbudowana w gdańskiej grupie Remontowa dla Unity Line, bałtyckiego armatora należącego do Polskiej Żeglugi Morskiej, a będzie pływać na trasie Świnoujście—Trelleborg.
Prom jest napędzany czterema silnikami zasilanymi skroplonym gazem ziemnym (LNG) i wspomagany systemem bateryjnym w układzie hybrydowym. Ma 195,6 m długości, 32,2 szerokości, może pomieścić 400 pasażerów, a jego linia ładunkowa o długości 4100 m umożliwi transport wielu pojazdów. Załoga Jantar Unity będzie liczyć 50 osób.
Armator czeka jeszcze na dwa promy
Jantar Unity to pierwszy z trzech promów zamówionych dla szczecińskiego armatora. Każdy będzie kosztował 260 mln EUR. Zakończenie budowy drugiej jednostki jest planowane na IV kwartał tego roku, a przygotowania do realizacji trzeciej właśnie ruszyły.
Realizacja kontraktów jest możliwa dzięki dokapitalizowaniu przez rząd państwowej spółki Polskie Promy, organizatora przedsięwzięcia, 1,3 mld zł. To pieniądze z Funduszu Inwestycji Kapitałowych, które otworzyły drogę do porozumienia z instytucjami finansowymi.
Przymiarki do budowy polskich promów trwały od wielu lat, ale szły jak po grudzie. Rozpoczął je rząd PiS, stawiając w 2019 r. w szczecińskiej stoczni stępkę pod pierwszą jednostkę. Nigdy jednak nie udało się nawet jej zaprojektować, bo szczecińska stocznia nie miała potencjału do realizacji promowych inwestycji. Stępka, która stała się symbolem nieudolności polityków chcących odnowić polską flotę, w 2022 r. trafiła na złom. Organizację zakupu powierzono więc spółce Polskie Promy, a budowę Remontowej Holding.
Promy pomogą odzyskać bałtycki rynek
Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury, mówił PB, że dzięki nowym promom zwiększy się udział polskich armatorów w rynku żeglugi ze Świnoujścia do Skandynawii. W 2015 r. krajowe firmy miały 80 proc. rynku na tej trasie, ale w wyniku błędnych decyzji polityków i problemów, które pojawiły się w trakcie pozyskania nowych jednostek, stracili 20 pkt proc. udziałów.
