Jest kilku chętnych na Transocean

Cezary Pytlos
opublikowano: 1999-06-30 00:00

Jest kilku chętnych na Transocean

Do końca czerwca Transocean, szczeciński przewoźnik morski, przedstawi Ministerstwu Skarbu Państwa listę inwestorów gotowych kupić od 10 do 80 proc. akcji firmy. Zgodnie z planem, prywatyzacja firmy powinna się zakończyć w maju przyszłego roku.

Na początku czerwca dobiegła końca analiza przedprywatyzacyjna szczecińskiej firmy. Obecnie ruch należy do zarządu Transoceanu, który na przełomie czerwca i lipca przedstawi resortowi skarbu listę firm, spośród których zostanie wybrany przyszły inwestor. Firmą interesują się zagraniczni potentaci na rynku żeglugowym.

— Od rozpoczęcia prywatyzacji interesuje się nami kilku zagranicznych przewoźników — potwierdza Jarosław Stępień, prezes Transoceanu.

Wiadomo, że zainteresowane są zarówno grecka Lawinia, jak i Eastwind z USA. Rozmowę o konkretnej liście ewentualnych inwestorów prezes Transoceanu proponuje jednak przełożyć o miesiąc.

Prywatyzacja w maju

— Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prywatyzacja zakończy się na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku. Inwestor wykupi od 10 do 80 proc. akcji firmy — poinformowała Magda Nienałtowska z biura prasowego MSP. 15 proc. akcji przypadnie pracownikom, a 5 proc. zostanie przeznaczonych na reprywatyzację.

Będzie drugi doradca

We wrześniu MSP ogłosi przetarg na kolejnego doradcę, który zweryfikuje wcześniejszą analizę oraz dokończy prywatyzację.

Transocean specjalizuje się w przewozach artykułów spożywczych. Ma sześć chłodnicowców, które pływają pod tanimi banderami — cypryjską i liberyjską. Firma dysponuje także 67 samochodami dostawczymi i dwiema bazami samochodowymi. Zatrudnia około 180 pracowników na lądzie oraz 300 kontraktowych pracowników na statkach. Prezes Jarosław Stępień zapowiada jednak nieznaczną redukcję zatrudnienia.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót