Jest konkurencja dla targów

Wiktor Szczepaniak
06-07-2005, 00:00

Producenci zainteresowani dostawami do zagranicznych sieci handlowych mają nowe narzędzie, ułatwiające im zdobycie kontraktów.

Jednym z efektów globalizacji światowej gospodarki jest rozwój nowych form kontaktów między wielkimi sieciami handlowymi i lokalnymi producentami. Na Zachodzie od połowy lat 90. rozwija się system kojarzenia lokalnych dostawców, którzy szukają nowych możliwości zbytu swoich produktów, z globalnymi sieciami handlowymi. Kilka dni temu amerykańska firma ECRM zaprezentowała taki pomysł w Polsce. Na warszawskie spotkanie, pierwsze tego typu w Europie Środkowej, zaproszono firmy spożywcze i producentów artykułów drogeryjnych.

— W ciągu dwóch dni spotkałem się z przedstawicielami 34 sieci handlowych z całego świata — cieszy się Daniel Adamiuk, dyrektor handlowy firmy DM Snacks, produkującej m.in. chrupki kukurydziane marki Flips.

Dodaje, że koszt udziału w imprezie był porównywalny z wyjazdem na duże zagraniczne targi, ale warunki do negocjacji i prezentacji oferty dużo bardziej komfortowe. Do udziału w spotkaniu kwalifikowane są firmy spełniające międzynarodowe standardy jakości, szczególnie te, które już współpracują z wielkimi sieciami np. w Polsce.

Imprezy organizowane przez ECRM odbywają się w hotelach, gdzie w dobrych warunkach (oddzielny pokój dla każdej firmy) producenci spotykają się z przedstawicielami zainteresowanych sieci. Potem komunikują się ze sobą on-line w specjalnie zaprojektowanym systemie komputerowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Jest konkurencja dla targów