Jezioro winem płynące

opublikowano: 16-09-2022, 14:30
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Uprawa winorośli od wieków kształtowała krajobraz i życie mieszkańców okolic Jeziora Bodeńskiego. Dziś we wszystkich trzech krajach, do których akwen należy, prężnie rozwija się enoturystyka. Także na niemieckim brzegu można wybierać wśród licznych szlaków i wycieczek po winnicach. Organizowanych jest też wiele imprez i atrakcji związanych z winem.

W krainie sterowców:
W krainie sterowców:
Okolice Jeziora Bodeńskiego to zielone wzgórza, ogrody, sady, winnice i łagodny mikroklimat. Historyczne wsie i miasteczka kryją wiele ciekawostek – np. we Friedrichshafen znajduje się Muzeum Sterowców. Jego patronem jest Ferdinand Graf von Zeppelin, który w 1900 r. zbudował sterowiec o konstrukcji szkieletowej. Dziś majestatyczne zeppeliny unoszące się nad jeziorem to codzienny widok i turystyczna atrakcja.
Internationale Bodensee Tourismus GmbH, fot. Achim Mende

Jezioro Bodeńskie (Bodensee) to niezwykły akwen na terytorium Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Także jako obszar uprawy winorośli Bodensee zajmuje wyjątkową pozycję na europejskiej mapie wina, ponieważ łączy regiony winiarskie w trzech krajach: Badenię w Niemczech, St. Gallen w Szwajcarii i Bergland w Austrii, a jego wschodni kraniec leży zaledwie w odległości spaceru od winnic Liechtensteinu.

Winnice rozpieszczane słońcem

Barwne święto:
Barwne święto:
Jesienny festyn wina w Meersburgu.
Internationale Bodensee Tourismus GmbH, fot. Achim Mende

Badenia z 15,8 tys. ha winnic to trzeci co do wielkości region winiarski Niemiec – rozciąga się na około 400 km – od Heidelbergu do Jeziora Bodeńskiego. Podzielony jest na dziewięć obszarów bardzo zróżnicowanych krajobrazowo i klimatycznie. Poczynając od południa, to: Bodensee, Markgräflerland, Tuniberg, Kaiserstuhl, Breisgau, Ortenau, Kraichgau, Tauberfranken i Badische Bergstraße.

Obszar uprawy winorośli Bodensee na niemieckim brzegu Jeziora Bodeńskiego może się pochwalić około 500 ha winnic: od okolic miasteczka Überlingen po austriacką Bregencję. To najbardziej na południe wysunięte winnice w Niemczech. Takie położenie i bliskość jednego z największych jezior Europy sprawiają, że klimat należy do najcieplejszych i najbardziej umiarkowanych w kraju. Jezioro odgrywa ważną rolę w lokalnym terroir (unikatowym splocie warunków geologicznych i klimatycznych, w których wytwarzany jest konkretny produkt spożywczy, co nadaje mu ściśle określony i niepowtarzalny charakter). Jego powierzchnia odbija promienie słoneczne, zapewniając winorośli więcej światła i ciepła. Sąsiedztwo tak dużego akwenu ma jednak wady – latem nadjeziorne winnice narażone są na gorąco i wilgoć, co zwiększa zagrożenie chorobami winorośli.

Bodensee jest także jednym z najwyżej położonych obszarów uprawy winorośli w Niemczech – winnice wznoszą się od 400 do 560 m n.p.m. Ziemia jest gliniasta i żwirowa, często morenowa.

Mnisi i złodziej wina

Rezydencja:
Rezydencja:
Zamek Salem z rozległymi winnicami to jeden z najpiękniejszych zabytków nad Jeziorem Bodeńskim. Posiadłość otoczona sadami i ogrodami jest siedzibą Weingut Markgraf von Baden.
Internationale Bodensee Tourismus GmbH, fot. Achim Mende

Pierwszą winorośl w regionie zasadzono na wyspie klasztornej Reichenau w 818 r. za opata Heito I. Powód był oczywisty: klasztory Reichenau, Ittingen, Fischingen, St. Gallen i Salem potrzebowały wina mszalnego. Przez długi czas to właśnie mnisi – obok szlachty – byli największymi właścicielami winnic. Początkowo nad Jeziorem Bodeńskim uprawiano przede wszystkim odmianę elbling, miała jednak kwaskowaty smak, który przełożył się na kiepską reputację wina.

Dziś główną rolę odgrywają odmiany müller-thurgau, grauburgunder (pinot gris), weissburgunder i ciemne winogrona ze szczepu spätburgunder (pinot noir). Wina, zwłaszcza z winnic w bezpośrednim sąsiedztwie akwenu, często określa się mianem Seewein – wino z jeziora. To głównie rześkie, kwiatowe białe wina, choć win czerwonych produkuje się coraz więcej.

Z odmianą müller-thurgau wiąże się anegdota o… zuchwałej złodziejskiej wyprawie. Pewnej wiosennej nocy 1925 r. dwóch młodych mężczyzn potajemnie wyruszyło łodzią wiosłową z niemieckiej na szwajcarską stronę jeziora. Przemycili stamtąd 400 szczepionych winorośli. Jeden z nich, Johann Baptiste Röhrenbach, był tak oczarowany orzeźwiającym białym winem ze szczepu müller-thurgau, którego spróbował w zamku Arenenberg w Szwajcarii, że postanowił zdobyć tę winorośl. Odmiana była nową, obiecującą hybrydą. Röhrenbach zaczął ją uprawiać w Immenstaad, a wiosną 1926 r. powtórzył swoją przemytniczą wyprawę. Dziś müller-thurgau jest najważniejszym winogronem w regionie.

Na winnym szlaku

Meersburg:
Meersburg:
Stoki, na których wznosi się zamek z VII w. i pałac, w którym ma siedzibę państwowa winnica Staatsweingut Meersburg, są porośnięte winoroślą.
Internationale Bodensee Tourismus GmbH, fot. Achim Mende

Niemieckie wina są cenione przez znawców, dlatego dobrym pomysłem na zwiedzanie okolic Jeziora Bodeńskiego jest wędrówka szlakiem winnic – np. od Kressbronn przez Wasserburg i Nonnenhorn do Lindau, jednej z trzech większych wysp na jeziorze.

Ciekawy jest też Ravensburg, XV-wieczne miasteczko wież i bram. Choć znane głównie z produkcji gier i puzzli, może się pochwalić wytwarzaniem wina od co najmniej 1251 r. Winnice nadal otulają wzgórza, nad którymi góruje zamek. Należą do miejscowego producenta Weingut Burg Ravensburg.

Z winnic – i winiarni – słynie też Meersburg. Nad klimatycznym miasteczkiem z pastelowymi szachulcowymi domami tłoczącymi się przy wąskich, kameralnych uliczkach górują aż dwa zamki. Budowla wzniesiona przez Merowingów w VII w. na 440-metrowym wzgórzu uchodzi za najstarszy zamieszkany zamek w Niemczech. W XIX w. mieszkała w nim pisarka Annette von Droste-Hülshoff. Na zwiedzających czeka ponad 30 pomieszczeń z zabytkowym wyposażeniem, zamkowy loch, muzeum i kawiarnia.

Nowy zamek – różowa barokowa budowla zaprojektowana przez wybitnego architekta Balthasara Neumanna w XVII w. – był rezydencją biskupa Konstancji, a po sekularyzacji w 1803 r. pełnił rozmaite funkcje. Dziś jest własnością Badenii-Wirtembergii i mieści muzeum. Zwiedzający, popijając lokalne białe wino, mogą podziwiać m.in. barokowe wnętrza i freski, eksponaty z epoki (głównie związane z muzyką i myślistwem), a także panoramę Jeziora Bodeńskiego z zamkowego tarasu.

Na degustację można się też wybrać do Staatsweingut Meersburg – państwowej winnicy Meersburga, charakterystycznego żółtego budynku na wzgórzu porośniętym winoroślą. Trunki produkuje się tu od ponad 800 lat. Do przedsiębiorstwa należy sześć winnic – od wspomnianych upraw na wzgórzu po winnicę przy wygasłym wulkanie Hohentwiel z historycznymi ruinami. Staatsweingut Meersburg produkuje głównie wina białe, przede wszystkim spätburgunder blanc de boirs, weißburgunder, müller-thurgau i chardonnay. Firmę można zwiedzić z przewodnikiem i poznać historię wina w Meersburgu, a potem degustować je w zabytkowej piwniczce z lat 20. XX w. – najstarszej winnej piwniczce w miasteczku.

Dobrze oceniane piwniczki winne należą też do Winzerverein Meersburg – Kellereiverkauf i Winzerverein Meersburg, ale nie można pominąć wizyty w Vineum Bodensee. To interaktywne muzeum wina otwarte w 2016 r. w dawnym szpitalu, w którym w 1815 r. zmarł lekarz Franz Anton Mesmer, twórca systemu leczniczego zwanego mesmeryzmem.

Kolejnym przystankiem na winnym szlaku może być zamek Salem z rozległymi winnicami, jeden z najpiękniejszych zabytków nad Jeziorem Bodeńskim. Posiadłość otoczona sadami i ogrodami jest siedzibą Weingut Markgraf von Baden. To również jedna z najstarszych winnic w regionie, z historią sięgającą 1112 r. Oprócz win czerwonych i białych produkuje również Bodensee Secco, świeże wino musujące.

Weingut Aufricht w Stetten może zachęcić koneserów winem Isabel 3 Lilien Spätburgunder, nagrodzonym w 2016 r. w konkursie organizowanym przez europejski magazyn winiarski „Vinum”. Winnica też jest warta spaceru – to imponująca posiadłość z widokiem na jezioro z niekończącymi się rzędami winorośli, nowoczesnym zakładem produkcyjnym i odnowionym drewnianym budynkiem z salą degustacyjną i tarasem widokowym.

Typowym widokiem nad Jeziorem Bodeńskim są jednak mniejsze winnice, których właściciele to pasjonaci, często pracujący w niepełnym wymiarze godzin. Winzerverein Hagnau – spółdzielnia winiarzy w wiosce Hagnau – zrzesza ponad 50 rodzin. Założona w 1881 r. była pierwszą organizacją tego typu. Produkuje wina m.in. z odmiany müller-thurgau, bacchus, kerner, grauburgunder, ruländer, weissburgunder, auxerrois, sauvignon blanc, spätburgunder i regent. Spółdzielnia organizuje degustacje, wycieczki traktorem po winnicy i specjalne degustacje z jazzem na żywo.

Od sadowników do winiarzy

Firma rodzinna:
Firma rodzinna:
Teresa Deufel, właścicielka winnicy Weingut Deufel w Lindau, kontynuuje winiarską tradycję zapoczątkowaną przez ojca i stryja.
erlebe.bayern - Gert Krautbauer

Choć większość stoków wokół jeziora zagospodarowana jest pod winnice, tutejszy mikroklimat sprzyja też uprawie kwiatów i zakładaniu sadów owocowych – rejon sadowniczy po niemieckiej stronie Jeziora Bodeńskiego to pas o szerokości 10 km. Uprawia się tu około 8 tys. ha jabłoni, 400 ha czereśni i wiśni, 300 ha grusz, 400 ha truskawek i porzeczek. 30 proc. owoców spożywanych w Niemczech, głównie jabłek, pochodzi właśnie stąd.

Nic dziwnego, że niektórzy producenci wina są jednocześnie sadownikami. Należy do nich Teresa Deufel, młoda właścicielka winnicy Weingut Deufel w Lindau nad brzegiem Jeziora Bodeńskiego. Mieszkańcy miasteczka intensywnie produkowali wino od XIII do XIX w. Winorośle otaczające wówczas Lindau wciąż można oglądać na starych miedziorytach. W XX w. produkcja wina nieco podupadła m.in. za sprawą dobrych połączeń kolejowych z Włochami. Niemcy zaczęli jeździć na południe po bardziej wyrafinowane wina…

W 1975 r. dwaj sadownicy – ojciec i stryj Teresy Deufel – zaryzykowali. Po wielu szkoleniach dla przyszłych winiarzy ruszyli z produkcją win z typowych dla regionu odmian, m.in. spätburgundera. Stale też ulepszali jakość swoich trunków.

Produkcja organiczna:
Produkcja organiczna:
Teresa Deufel nie stosuje środków chwastobójczych, sadzi krzewy w dużych odstępach, by uniknąć gnicia, a wybrane owoce zbiera ręcznie.
erlebe.bayern - Gert Krautbauer

Obecna właścicielka Weingut Deufel nie zawsze marzyła o prowadzeniu winnicy. Dopiero po śmierci ojca postanowiła lepiej poznać rodzinny biznes, który przejęła w 2009 r. Studiowała enologię i postawiła na produkcję organiczną – nie stosuje środków chwastobójczych i zasiewa kwiaty, które przyciągają pszczoły i inne pożyteczne owady. Na hektarze winnic koło domu i około pięciu nad jeziorem sadzi krzewy w dużych odstępach, by uniknąć gnicia, usuwa liście, by ułatwić dostęp słońcu i powietrzu, a wybrane owoce zbiera ręcznie. Korzysta też z drewnianych beczek i pozwala winom fermentować naturalnie. 80 proc. produkcji to wina białe, w tym muskat. Wciąż wytwarza też musujące wino Der Summer według tradycyjnej receptury ojca i wujka. Właścicielka winnicy szacuje, że tegoroczna produkcja wyniesie 12 tys. butelek. Weingut Deufel sprzedaje wina bezpośrednio klientom i lokalnym restauracjom. Ich produkcja nie jest jednak jedynym źródłem utrzymania rodziny, która ekologicznie uprawia również 16 ha sadu. Jabłka, wiśnie i brzoskwinie sprzedają lub robią z nich domowe przetwory dla okolicznych hoteli. Prowadzą też niewielki pensjonat, a w sezonie otwierają małą restaurację. Odbywają się w niej m.in. degustacje z muzyką na żywo.

Zbiory:
Zbiory:
Właścicielka Weingut Deufel szacuje, że tegoroczna produkcja wyniesie 12 tys. butelek.
erlebe.bayern - Gert Krautbauer

Zdjęcie na stronie głównej: Internationale Bodensee Tourismus GmbH, fot. Achim Mende

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane