Kalon może się mocno przeliczyć

Tadeusz Stasiuk
07-01-1999, 00:00

Kalon może się mocno przeliczyć

Tuż przed końcem ubiegłego roku rynek został poinformowany, iż przejęciem Polifarbu Cieszyn-Wrocław zainteresowana jest holenderska firma Kalon, której głównym udziałowcem jest koncern Total. Wystąpiła ona z wezwaniem na sprzedaż akcji Polifarbu, a ich cena została ustalona na 10 zł.

WEDŁUG niektórych analityków, proponowana przez Kalon cena nie jest atrakcyjna dla większości inwestorów, którzy są w posiadaniu akcji Polifarbu nabytych jeszcze przed załamaniem kursu. Z tego względu można wątpić w powodzenie wezwania. Podobnego zdania jest Piotr Wronka, dyrektor zarządzający w Alcro Beckers Polska, właścicielu Polifarbu Dębica. Twierdzi on, że oferta Holendrów jest interesująca, jednak cena nie zawiera choćby tak istotnej pozycji, jak goodwill. Wycena jedynie na podstawie wskaźników rentowności jest błędna i nie oddaje prawdziwej wartości firmy. Tym samym nie należy oczekiwać, iż Kalonowi uda się szybkie przejęcie. Odmiennego zdania jest Mike Hennessy, dyrektor zarządzający grupy Kalon.

NASZA cena jest znacznie wyższa od realnej wartości spółki. Gdyby nie umarzanie akcji, nie mielibyśmy do czynienia z takim wzrostem kursu Polifarbu, a tym samym przebicie byłoby znacznie większe. Samą decyzję o skupowaniu akcji uważam w związku z obecną kondycją spółki za co najmniej nieodpowiednią — dodaje Mike Hennessy.

WARTO jednak w tym miejscu przypomnieć, iż ta kontrowersyjna decyzja została narzucona zarządowi Polifarbu przez jego akcjonariuszy, rozczarowanych bardzo niską wyceną akcji. Zobligowali oni zarząd do przeznaczenia do 40 mln zł na wykup akcji z giełdy. Zarząd spółki co prawda nie polemizował z tym wnioskiem, jednak zdaniem Andrzeja Jurczaka, wiceprezesa Polifarbu CW, wolałby przeznaczyć te środki na inwestycje.

WCALE mnie nie dziwi obecne stanowisko Kalonu w tej kwestii. Zwyżka kursu pokrzyżowała trochę te plany — tłumaczy przedstawiciel Polifarbu.

KONTAKTY pomiędzy Kalonem i Polifarbem CW sięgają początku minionego roku. Jednak do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło, gdyż — jak uważa Jurczak — spółka miała wtedy na głowie fuzję i związane z tym problemy, toteż nie można było podejmować wiążących decyzji.

ZAINTERESOWANI byliśmy co prawda współpracą, ale głównie w formie joint venture. Po ogłoszeniu wezwania i wrogiej próbie przejęcia trudno już mówić o możliwości takiego rozwiązaniu. Obecnie prowadzone są rozmowy zarówno z Kalonem, jak i PPG, z którym dotychczas współpracowaliśmy. Dopiero ich rezultaty będą wiążące dla wszystkich stron — mówi Andrzej Jurczak.

MIMO iż przedstawiciele Kalonu uważają, że Polifarb osiąga coraz słabsze wyniki, analitycy są odmiennego zdania. Uważają, że na tle branży wyniki są dobre, a ubiegłoroczny zastój dosięgnął większości firm farbiarskich. Było to między innymi skutkiem ostrej wojny cenowej, która doprowadziła do drastycznego spadku rentowności i odbiła się na zyskach. Pojawiło się także wiele nowych firm, które dodatkowo zwiększyły konkurencję na rynku. Niemniej jednak, dzięki wysokiej jakości wyrobów, Polifarb ma i tak ogromną przewagę nad pozostałymi firmami z branży.

SPRAWA przejęcia Polifarbu wzbudza coraz większe zainteresowanie i rodzi najróżniejsze podejrzenia. Jak uważają niektórzy, nie można na przykład wykluczyć, iż wezwanie Kalonu zostało sprowokowane przez dotychczasowych inwestorów Polifarbu. Być może inwestorzy posiadający mniejsze od 5 proc. pakiety akcji spółki dogadali się i zaproponowali właśnie takie rozwiązanie. W tym wypadku mogliby z zyskiem, lub tylko niewielką stratą, wyzbyć się posiadanych papierów bądź to odpowiadając na wezwanie, bądź też sprzedając je inwestorom spekulującym na kursie. Można także przypuszczać, iż przy niskiej cenie wezwania i małym odzewie rynku, ujawni się inny chętny na przejęcie Polifarbu. Chodzą słuchy, że z kontrwezwaniem może wystąpić np. Dupont.

BRAK WYNIKÓW: Fuzję przeprowadziły dwie największe polskie firmy, dlatego trudno było oczekiwać spektakularnych wzrostów. Najważniejszym jej osiągnięciem jest zaprzestanie wzajemnej konkurencji — mówi Andrzej Jurczak, wiceprezes zarządu Polifarbu CW. fot. ARC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kalon może się mocno przeliczyć