KGHM nauczy rynek cierpliwości

KZ
22-02-2012, 00:00

Do przejęcia Quadry już tylko dwa małe kroki. Na profity trzeba będzie jednak poczekać kilka lat.

Gdyby zmianą kursu na wczorajszej sesji mierzyć poziom entuzjazmu akcjonariuszy KGHM wobec przejęcia kanadyjskiej Quadry FNX, to wyniósłby on niemal dokładnie zero. Tylko na początku sesji notowania rosły o 2 proc., ale można było to wiązać z ogólnie lepszymi nastrojami na giełdzie po zatwierdzeniu w nocy z poniedziałku na wtorek drugiego pakietu pomocy dla Grecji. Później notowania wróciły do punktu wyjścia. Brak reakcji rynku potwierdza, że inwestorzy nie brali pod uwagę innego scenariusza niż zaakceptowanie przez walne zgromadzenie akcjonariuszy Quadry oferty cenowej Polskiej Miedzi. Decyzja większości („za” głosowało 78 proc. z ponad połowy posiadaczy akcji, którzy zarejestrowali się na walne) jest wiążąca dla wszystkich akcjonariuszy, co oznacza, że do finalizacji wartej ponad 9 mld zł transakcji jest już bardzo blisko. Potrzebne są jeszcze tylko zgody Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej i Ministerstwa Przemysłu Kanady.

— Obie spodziewane są na dniach — mówi „PB” Piotr Mietkowski, dyrektor w BNP Paribas, banku doradzającym KGHM przy transakcji. Analitycy nie są zgodni co do tego, ile dopięcie transakcji doda do wartości akcji KGHM. Według Roberta Maja z KBC Securities, nawet 16,1 zł na akcję. Artur Iwański z DM PKO BP uważa, że będzie to raczej 2 do 5 zł, a Leszek Iwaszko z Societe Generale szacuje wpływ na 2,9 zł — przy założeniu, że istnieje ryzyko hamowania gospodarki chińskiej, największego konsumenta miedzi. Ta ostatnia wartość to zaledwie 2 proc. giełdowego kursu KGHM, co pokazuje, że w krótkim terminie znaczenie transakcji nie jest duże. Co innego w długim, a sam Herbert Wirth, prezes KGHM, podkreśla, że zakup ma strategiczne znaczenie dla zabezpieczenia przyszłych zysków koncernu i jego pozycji konkurencyjnej na globalnym rynku.

— Nabycie tych aktywów i projektów górniczych będzie skutkowało obniżeniem średniego kosztu jednostkowego produkcji miedzi, co zabezpieczy przyszłą rentowność spółki, umożliwiając inwestycje i rozwój w zagłębiu miedziowym — mówi Herbert Wirth.

Analitycy podkreślają, że 9 mld zł, jakie KGHM wyda na Quadrę, zacznie się zwracać dopiero za kilka lat. Michał Marczak, szef analityków DI BRE Banku, podkreśla, że koszt jednostkowy produkcji miedzi w koncernie zacznie się obniżać dopiero po 2015 r., kiedy zostanie uruchomiony projekt Sierra Gorde w Chile. Podobnego zdania jest Leszek Iwaszko.

— Z powodu bardzo dużych wolumenów produktów ubocznych w tej kopalni, takich jak molibden i złoto, koszt produkcji miedzi będzie tam bardzo niski, co przełoży się bardzo korzystnie na ogólny koszt jednostkowy w całej grupie — mówi Leszek Iwaszko. Artur Iwański, analityk DM PKO BP, prognozuje, że w 2018 r. sprzedaż Quadry może stanowić jedną trzecią przychodów KGHM, a w wyniku EBITDA udział przejętego podmiotu może wynosić nawet 50-60 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / KGHM nauczy rynek cierpliwości