Kiedy zabezpieczać ryzyko walutowe

Miłosz Zalewski
opublikowano: 2010-04-22 00:00

Świadomość wagi ryzyka walutowego wśród firm zajmujących się handlem międzynarodowym jest z dnia na dzień coraz większa. Niewątpliwie przyczynił się do tego kryzys finansowy, którego konsekwencją był m.in. wzrost zmienności kursów walut. Największa miesięczna zmienność na parze EUR/PLN oraz USD/PLN liczona jako różnica między ceną minimalną a maksymalną wzrosła na przełomie 2008 i 2009 r. o 100 proc. w porównaniu do lat 2002-08.

Duży wpływ wahań kursowych na wynik finansowy jest oczywisty, czego doświadczają firmy nie dokonujące zabezpieczeń. Aby ustabilizować wyniki finansowe, przedsiębiorstwa powinny zawierać transakcje zabezpieczające. W hedgingu, oprócz odpowiedniego doboru instrumentów finansowych, bardzo ważny jest moment zawarcia odpowiednich transakcji. Podstawowym założeniem powinno być zabezpieczanie kursów budżetowych lub kursów zawartych w podpisanych kontraktach, jednak w działalności niektórych przedsiębiorstw możliwości ich określenia są ograniczone, co wynika ze specyfiki konkretnej branży.

Wszyscy pamiętamy szeroko komentowany na łamach prasy "problem opcyjny". Jego podstawową przyczyną było zastosowanie instrumentów finansowych opartych na dużej dźwigni finansowej i niezrozumienie zasad ich działania. Dodatkowym czynnikiem, mającym ogromny wpływ na ujemną wycenę wspomnianych instrumentów, było zawieranie transakcji pod koniec trendu spadkowego na EUR/PLN i USD/PLN. Dlatego prognozy i analizy rynkowe są tak istotnym elementem zarządzania ryzykiem walutowym. Jednak i to nie daje gwarancji zawarcia optymalnych transakcji zabezpieczających. Większość materiałów analitycznych dostępnych na rynku zawiera makroekonomiczną ocenę kondycji danej waluty. Sytuacja na rynku walutowym pokrywa się jednak z sytuacją fundamentalną danego kraju dopiero w długim terminie. W średnim i krótkim okresie dana waluta może być przeszacowana albo niedoszacowana przez rynek.

Modele ekonometryczne wykorzystywane do prognozowania kursów walutowych na bazie analizy fundamentalnej nie biorą pod uwagę czynników psychologicznych, które w krótkim horyzoncie czasowym mogą być czynnikiem kluczowym. Prognozy zapowiadające umocnienie złotego względem euro, np. do poziomu 3,60 zł na koniec 2010 r., nie dają pewności, że euro w ciągu krótszego okresu nie będzie kosztować 4,05 zł.

Przedsiębiorstwa, które zawarły długoterminowe transakcje sprzedaży EUR/PLN mogą się liczyć z okresami, w których wycena ich transakcji będzie mocno ujemna. Dlatego dla firm zabezpieczających przepływy walutowe bardzo ważny jest odpowiedni moment zawarcia transakcji, czyli timing. Dobra znajomość analizy technicznej oraz właściwa interpretacja danych makroekonomicznych może dawać bardzo dobre rezultaty w tym zakresie.

Należy pamiętać jednak, że wszystkie prognozy, zarówno oparte na analizie fundamentalnej, jak i wykorzystujące analizę techniczną, bazują na prawdopodobieństwie wystąpienia pewnych zdarzeń w przyszłości i nie dają pewności, że zakładane poziomy rynkowe zostaną osiągnięte. Dlatego w procesie zarządzania ryzykiem walutowym bardzo ważny jest również ciągły monitoring zawartych transakcji i aktualizacja strategii zabezpieczającej. Hedging nie powinien być procesem jednorazowym, wymaga on bowiem stałej obserwacji rynku i poświęcenia dużej ilości czasu.

Miłosz Zalewski