Klastry zyskają nowego partnera

opublikowano: 01-07-2021, 20:00

Platforma Przemysłu Przyszłości wesprze klastry w cyfryzacji oraz wdrażaniu przemysłu 4.0 i Zielonego Ładu — zapowiada Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii.

„PB”: Dlaczego Platforma Przemysłu Przyszłości ma pomagać klastrom?

Jarosław Gowin: Polska jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, w których do tej pory nie podejmowano skoordynowanych działań na rzecz koncepcji przemysłu 4.0. Powołanie do życia Platformy Przemysłu Przyszłości wyszło naprzeciw działaniom przyjętym na poziomie unijnym i oczekiwaniom sektora prywatnego. Koncentruje się na zagadnieniach związanych z dostosowaniem polskiej gospodarki do czwartej rewolucji przemysłowej. Jednym z jej kluczowych zadań jest wyposażenie przedsiębiorców w praktyczną wiedzę na temat przemysłu 4.0, m.in. w ramach wsparcia szkoleń, doradztwa czy przedsięwzięć integrujących. Podobna ma być jej rola we współpracy z klastrami, które są jedną z najważniejszych form samowspierania się świata biznesu, bardzo ważnym wehikułem rozwoju polskiej polityki przemysłowej i wreszcie tego, co nazywane jest w Europie autonomią strategiczną. Platforma Przemysłu Przyszłości ma potencjał, by stać się dla nich zapleczem eksperckim. Mielibyśmy dzięki temu do czynienia z zupełnie nowym modelem współpracy administracji z sektorem przedsiębiorstw.

Dlaczego to będzie zupełnie nowy model?

Do tej pory klastry mogły liczyć na wsparcie administracji publicznej, ale po stronie administracji mieliśmy do czynienia z urzędami. Platforma Przemysłu Przyszłości ma zupełnie inny charakter: z jednej strony jest instytucją publiczną, ale z drugiej jest zorganizowana na kształt biznesowy, dlatego dużo lepiej niż typowe urzędy rozumie specyfikę działalności gospodarczej i potrafi prowadzić i angażować się w dialog z firmami.

Co będzie robić dla klastrów Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT), które przygotowało w tym roku nową politykę klastrową?

Działania mające na celu wsparcie klastrów będą prowadzone na wielu płaszczyznach, przede wszystkim w ramach Programu Operacyjnego Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki. W ramach tej puli przewidziano działania mające na celu z jednej strony wsparcie potencjału rozwojowego klastrów, a z drugiej ich umiędzynarodowienie. Planowane instrumenty wsparcia dotyczą w szczególności wzmocnienia innowacyjności i potencjału rozwojowego koordynatorów Krajowych Klastrów Kluczowych, czyli klastrów, które będą służyły rozwojowi innowacyjnej oferty usługowej dla firm. Wsparcie będą otrzymywali również koordynatorzy ponadregionalnych klastrów wzrostowych, aspirujący do uzyskania statusu Krajowych Klastrów Kluczowych. Chcemy również, żeby firmy działające w ramach klastrów mogły, podobnie jak obecnie, otrzymywać dodatkowe punkty w wybranych konkursach. Wszystkie działania naszego ministerstwa wpisują się w politykę Komisji Europejskiej, są z nią konsultowane i spotykają się z wysoką oceną. Ministerstwo aktywnie uczestniczy również w spotkaniach organizowanych przez Komisję Europejską. Zależy nam na uwzględnieniu roli klastrów w polityce europejskiej, a przede wszystkim na zapewnieniu funduszy, które będą służyły ich rozwojowi.

Ile pieniędzy będzie w Polsce na klastry?

Jest za wcześnie, by to powiedzieć, ponieważ trwają negocjacje z Komisją Europejską dotyczące nowej umowy partnerstwa. Będziemy dążyli do tego, by było ich więcej niż w obecnym okresie, w którym na internacjonalizację Kluczowych Klastrów Krajowych przeznaczono 33,25 mln EUR w Programie Operacyjnym Inteligentny Rozwój, a w Programie Operacyjnym Polska Wschodnia było 100 mln EUR na wsparcie ponadregionalnych powiązań kooperacyjnych.

Czy dużo klastrów aspiruje do roli Krajowych Klastrów Kluczowych? Z jakich są branż?

Klastrów wzrostowych aspirujących do tej roli jest coraz więcej. Pojawiają się w takich branżach, jak na przykład medycyna, teleinformatyka, biotechnologia, budownictwo. Świat biznesu dobrze rozumie potrzebę koordynacji działań, co widać po reakcjach poszczególnych branż na nową Politykę Przemysłową Polski, choć to zjawisko nieco odmienne od klastrów. Widzimy pogłębiającą się świadomość środowisk biznesowych, że wychodzenie z pandemii i towarzyszącego jej kryzysu gospodarczego wymaga lepszej koordynacji i współpracy w ramach branż i ekosystemów branżowych.

Jaka jest rola klastrów? Czy to właśnie cyfryzacja, przemysł 4.0 i Zielony Ład, które MRPiT uznało za kluczowe we współpracy z nimi Platformy Przemysłu Przyszłości?

Ministerstwo nie pozjadało wszystkich rozumów, nie zamierzamy w jakikolwiek sposób ograniczać oddolnej aktywności przedsiębiorców. Istnieją jednak pewne megatrendy i zobowiązania wynikające z dokumentów unijnych. Zielony Ład oraz cyfryzacja to dwa obszary, które Komisja Europejska wskazała wszystkim państwom członkowskim w ramach krajowych planów odbudowy jako obligatoryjne. Zdaję sobie sprawę, że zwłaszcza transformacja energetyczna jest niezwykle trudnym i kosztownym wyzwaniem dla polskiej gospodarki. Spędza jednak sen z powiek nie tylko polskim przedsiębiorcom. Niedawno w Krakowie odbyło się spotkanie ministrów gospodarki grupy V4 z udziałem ministra gospodarki Francji. Pomimo agendy spotkania głównym tematem rozmów była właśnie transformacja energetyczna. Na wyzwania związane z Zielonym Ładem, cyfryzacją i przemysłem 4.0 trzeba patrzeć nie tylko jak na konieczność, ale również szansę zwiększenia innowacyjności, dotarcia do szerszego grona odbiorców, także za granicą. Konsumenci są coraz bardziej świadomi wagi ograniczania wpływu na środowisko. Technologie cyfrowe pozwalają stworzyć nowe lepsze produkty, ale także implementować bardziej efektywne procesy produkcyjne. Firmy będą się robotyzować i automatyzować. Mam nadzieję, że zachętą stanie się ulga na robotyzację merytorycznie przygotowana w dużej części w naszym ministerstwie. Liczę, że znajdzie się w pakiecie zmian podatkowych, które Ministerstwo Finansów przedstawi w lipcu.

Jakie są cele klastrów w nowej polityce klastrowej?

Podstawowe to: ułatwienie polskim firmom transformacji zielonej, niskoemisyjnej, GOZ-owej [gospodarka obiegu zamkniętego — red.], energetycznej, przyspieszenie cyfryzacji oraz zwiększenie innowacyjności polskiej gospodarki z finalnym dojściem do formuły przemysłu 4.0. Podkreślając wagę innowacyjności i przemysłu 4.0, jestem jednocześnie jak najdalszy od deprecjonowania wagi bardziej tradycyjnych branż gospodarczych. To właśnie one okazywały się często filarem, na którym polskiej gospodarce udało się przetrzymać zalew kolejnych fal wirusa, czego przykładem może być budownictwo.

Jak klastry działają w innych krajach? Czy są prężniejsze niż w Polsce?

Z oczywistych względów polski biznes ma zdecydowanie krótsze doświadczenie w budowaniu klastrów. Na większą skalę te inicjatywy pojawiły się wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej, co pozwoliło na ich finansowanie. Wydaje się jednak, że mimo jednej z podstawowych bolączek polskiego społeczeństwa, jaką jest niski poziom kapitału zaufania, na tym tle klastry, zwłaszcza Krajowe Klastry Kluczowe, dowodzą, że również w Polsce ten model współpracy przedsiębiorstw może być prowadzony na poziomie światowym.

Czy niektóre klastry mogą zniknąć, bo dany przemysł się kurczy, firmy się przebranżawiają?

Tak. Procesy gospodarcze w ogromnej mierze mają charakter samorzutny. Dynamika zmian zostanie spotęgowana przez COVID-19, ale jest za wcześnie, by wskazywać klastry, których rolę ministerstwo mogłoby uznać za wyczerpaną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane